wtorek, 19 kwietnia 2016

73. Wileńskie nekropolie czyli wycieczka po cmentarzach w Wilnie

Odkąd tylko pamiętam, na myśl o Wilnie zawsze do głowy przychodził mi jeden z najpiękniejszych cmentarzy na jakim byłam - Cmentarz na Rossie. Dlatego przy kolejnym pobycie w stolicy Litwy cmentarz ten był pierwszym miejscem na mojej liście miejsc do zobaczenia. Postanowiłam spędzić tam sporo czasu i spokojnie go odkrywać.


 Niestety pogoda popsuła trochę moje plany. W dniu, kiedy wybrałyśmy się na ten cmentarz, rano była piękna pogoda. Postanowiłam nie brać więc parasola, który zajmuje miejsce w torebce. Płaszcza przeciwdeszczowego również nie wzięłam. Niedaleko cmentarza pogoda znacznie się pogorszyła i rozpętała się wielka burza z piorunami, a deszcz lał się strugami naokoło. Postanowiłam dzielnie przeczekać to oberwanie chmury i szczęśliwie, niebawem znów wyszło słońce.


Cmentarz na Rossie to wyjątkowe dla Polaków miejsce. Losy naszej historii nierozerwalnie łączą się z tym miejscem. To dlatego wycieczki z Polski przewijają się przez cmentarz bez końca bez względu na pogodę. Cieszę się, że miałam czas na spokojnie zwiedzanie tej nekropolii. Pamiętałam już ją z pierwszego pobytu, ale zapewne wtedy wyglądało to tak, jak tegoroczne wycieczki, które mijałam. Do kilku się przyłączyłam, aby posłuchać ciekawostek, jednak oni uciekali po 10 minutach, a ja nadal spacerowałam między nagrobkami.


Przy wejściu do starej części cmentarza znajduje się duży, czarny nagrobek. Pochowana została tam matka Józefa Piłsudskiego Maria oraz serce samego marszałka. Jak wiadomo, pozostałe prochy wielkiego przywódcy  leżą na Wawelu w Krakowie.


Naokoło grobowca Piłsudskich znajduje się cmentarz wojskowy. Pochowano tutaj żołnierzy walczących w obronie ojczyzny- wtedy jeszcze Polski w latach 1919-1920.


Oprócz nagrobków żołnierzy na Rossie znajdują się prochy wielu słynnych Polaków, między innymi Euzebiusza Słowackiego (poeta, literaturoznawca, ojciec Juliusza Słowackiego), Joachima Lelewela (profesor Uniwersytetu Wileńskiego), Karola Podczaszyńskiego (profesor architektury) i wielu innych.


Sama architektura cmentarza zachwyca. Jest on położony na zboczu wzgórza, nagrobki ułożone są piętrowo. Między nimi znajdują się małe i duże ścieżki, strome schody i mnóstwo zielonej trawy.


Niektóre nagrobki nie wyróżniają się wśród innych.   Inne są wyjątkowe i warto zatrzymać się przy nich choćby na chwilę w celu podziwiania walorów artystycznych. Pewnie jest to dosyć nietypowe, ale bardzo lubię zwiedzanie cmentarzy, szczególnie tych z przepięknymi nagrobkami. Cmentarz na Rossie jest jednym z ładniejszych cmentarzy, jakie miałam okazję oglądać. A już na pewno jest najpiękniejszą nekropolią w Wilnie.

                 


W moim przewodniku było kilka informacji o innych cmentarzach wileńskich. Gdy zostało nam trochę czasu, poszłyśmy na spacer także i tam. Jednym z nich jest cmentarz  prawosławny św. Eufrozyny. Miałam nadzieję zobaczyć jakiś wyjątkowe nagrobki, których nie widuje się na co dzień. Niestety nie znalazłam tam nic zaskakującego.


Kilka nagrobków zrobiło na mnie wrażenie. Byłyśmy jedynymi żywymi osobami na tym ogromnym cmentarzu. Nie mogłyśmy znaleźć wyjścia i trochę dziwnie się tam czułyśmy. Jeśli mam być szczera, myślę, że ten cmentarz można sobie darować.


Zaraz przy cmentarzu prawosławnym znajduje się cmentarz staroobrzędowców. Moje zdanie na jego temat jest bardzo podobne jak o sąsiednim cmentarzu. Zaraz przy cmentarzu znajduje się cerkiew Pokrowska, jednak nie udało nam się wejść do środka. Okolica jest dosyć specyficzna, jak typowa mała wioska. Psy chodzą po ulicy samopas, chatki rozpadają się, ludzie patrzyli na nas jak na intruzów. Postanowiłyśmy zbierać się  stamtąd jak najszybciej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...