wtorek, 14 października 2014

66. Co warto zobaczyć w Andorze? Stare Miasto!

Stare miasto Andora la Vella, zwane Barri Antic, znajduje się w północno-zachodniej części miasta. Prezentuje się niezwykle okazale zarówno w czasie wschodu, jak i zachodu słońca. Dzielnica starego miasta jest bardzo mała w porównaniu z innymi jej podobnymi w innych państwach. Nie mniej jednak warto się tam wybrać i zobaczyć co oferuje. 


Na sam początek warto zaglądnąć do kościoła świętego Szczepana (Eglesia de Sant Esteve). To XI-wieczny kościół zachowany w świetnym stanie. Z zewnątrz wygląda bajecznie, natomiast w środku dominują witraże.  


Do ściany kościoła przylega rzeźba-prawdopodobnie jest to wizerunek jednego z biskupów, który zarządzał całą diecezją.


Wnętrza kościołów w Andorze są dosyć nietypowe. Bardzo puste, zazwyczaj z witrażami, dosyć ciemne. Od razu da się zauważyć, że praktycznie brak jest zdobień, jedynie chrzcielnica i czasem mała figurka przedstawiająca Piete. W kościele św. Szczepana natknęłyśmy się na ciekawe malowidło, widoczne na zdjęciu powyżej.


Stare miasto Andory la Vella  charakteryzuje się bardzo wąskimi uliczkami. Kamieniczka przy kamienicy. Trzeba uważnie obserwować okolicę, gdyż wiele detali można zauważyć. Fontanna do małych detali nie należy, ale jest bardzo ciekawa. W otoczeniu zielonego krzewu, kamienni ludzie trzymają się za ręce. 


A oto wejście do Parlamentu Andory (Casa de la Vall). To XVI-wieczny budynek, który do niedawna pełnił swoją funkcję. Obecnie jest tam muzeum. Można je zwiedzać jedynie z przewodnikiem. Zaraz przed parlamentem znajduje się ogromny taras z którego roztacza się panorama całej stolicy małego księstwa Andory.


Zaraz przy niewielkim parlamencie znajduje się rzeźba przedstawiająca tańczącą parę. Nie mam pojęcia dlaczego akurat taka rzeźba znalazła się w tym miejscu. Gdyby ktoś miał jakieś pomysły, dajcie znać! 


To, co mnie szczególnie uderzyło w Andorze to fakt, że wszędzie znaleźć można flagi tego małego państewka. Jak przy parlamencie jest to sprawa oczywista, tak w normalnych domach jest to dość osobliwe zjawisko, jak dla mnie. Takie przywiązanie do tradycji, patriotyzm? 




Andora to bardzo ciekawe państwo nie tylko od strony turystycznej, ale także od strony prawnej. Wiecie, że prawdziwi Andorczycy z krwi i kości w Andorze stanowią jedynie 30 %? Albo, że aby dostać obywatelstwo Andory należy czekać 20 lat? I nie ma zmiłuj, żadnych kruczków prawnych ani nic. Nawet ślub z Andorką czy Andorczykiem nic nie pomoże.

4 komentarze:

  1. Heh, nie obraziłabym się, gdybym mogła być obywatelką Andory, ale czekać 20 lat...? Ech, nie chciałoby mi sie, choć państewko piękne :)
    Pozdrawiam!
    ps. Jak studia? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie zawsze ciągnęło do Andory, bo takie państewka są strasznie fascynujące. Ale jakoś i Hiszpania jest mi ciągle nie po drodze :D Dzisiaj odkryłam Twojego bloga i chyba na dobranoc sobie poprzeglądam starsze wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zenon z Leszna14 lipca 2016 21:14

    Byłem w Andorze 3 dni w Andorze w kilku parafiach w 2014 r.Wybieramy się ponownie za 1.5 miesiąca.Wszystko tam znacznie tańsze aniżeli we Francji.Dlatego też mnóstwo tam francuzów i hiszpanów a w hotelach obsługują portugalczycy.Przepiękny kraj.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...