piątek, 26 września 2014

65. Czy warto zobaczyć dzieła w Centre Pompidou w Paryżu?

Centre Georges Pompidou to budynek wzbudzający wiele kontrowersji przez ostatnie lata. Znajduje się w 4 dzielnicy w centrum Paryża. Zdaniem wielu osób jest to jeden z najbardziej szkaradnych elementów Paryża, jego zwolennicy zaś są zachwyceni innowacyjnością projektu i pomysłem architekta. Budowa Centrum Georges Pompidou rozpoczęła się w 1972 roku na podstawi projektu dwóch architektów- Renzo Piano oraz Richarda Rogersa. 



W 1977 roku budynek Centrum Pompidou został uroczyście otwarty przez ówczesnego prezydenta Francji- Valery Giscard s'Estaing. Przed przyjazdem do Paryża zastanawiałam się długo, dlaczego akurat ta budowla wzbudza tyle kontrowersji. Po przybyciu pod Centrum było mi łatwiej zrozumieć, choć sama jestem zwolenniczką tego typu budownictwa i innowacyjnych rozwiązań architektonicznych.  


Obecnie w Centre Georges Pompidou znajduje się Muzeum Sztuki Współczesnej oraz główna biblioteka publiczna Paryża. Ponadto często można napotkać tam czasowe wystawy. My skupiłyśmy się na zwiedzeniu Muzeum Sztuki Współczesnej. Było to moje pierwsze spotkanie ze sztuką nowoczesną w muzeum, więc byłam bardzo ciekawa co zastanę. 


Na sam początek wjechałyśmy na górę aby zobaczyć panoramę Paryża, która rozpościera się już z połowy ruchomych schodów jadących w górę. Im wyżej, tym lepiej. Na samej górze powitał nas długi, półokrągły korytarz a z niego widok jak poniżej.


Potem udałyśmy się do muzeum. Neonowy napis oznajmia, że zobaczymy coś, co nas zadziwi. Jak w cyrku: Ta- Da!!! No nic, jesteśmy coraz bardziej ciekawe tego, co zastaniemy w środku.


Na sam początek obrazy w wielu kombinacjach. Owszem, nie jest to sztuka średniowiecza, co widać na pierwszy rzut oka. Specjalistką od sztuki zdecydowanie nie jestem, ale oglądanie obrazków dosyć mnie wciąga. Szczególnie odgadywanie przy co dziwniejszych co właściwie autor miał na myśli. Takim sposobem z obrazu przedstawiającego matkę Romulusa i Remusa zrobiłyśmy kochankę wyskakującą z szafy ;)



Muzeum jest tak bardzo inne od wszystkich, które widziałam dotąd, że naprawdę chodzę zainteresowana między eksponatami. Wyobraźnia ludzka jest niepojęta, Uświadamiam sobie to na każdym kroku.


Zadziwia mnie różnorodność zastosowanych materiałów, form a przede wszystkim pomysłowość autorów. Każdy kolejny eksponat jest dla mnie coraz większym zdziwieniem. Z jednej strony znajdziemy tutaj rzeczy codziennego użytku (np. pufa identyczna, jak moja), jak i konstrukcje tak ciekawe i skomplikowane, że nieraz muszę czytać podpisy w celu uzyskania informacji co przedstawiają.


Jak powyższy szkielet był dosyć łatwy do zinterpertowania, to nad dziełem poniżej musiałam trochę popracować głową. Na pierwszy rzut oka przypominało mi kominy przemysłowe, jednak okazało się być duchami...


Wiele było eksponatów, które znamy z życia codziennego, jak na przykład te szczoteczki do mycia zębów. Niby rzecz codziennego użytku, a może urosnąć do ranki sztuki współczesnej.


Miłośniczką sztuki nie jestem, nie znam się na tym zupełnie, ale poniższy obraz zrobił na mnie ogromne wrażenie. Czy tylko mi kojarzy się z transportami do Auschwitz?


Dzieł sztuki było mnóstwo, ale nie było to takie zmęczenie materiału jak w Luwrze. Muzeum jest świetnie zorganizowane i bardzo różnorodne. Można spędzić tam spokojnie pół dnia i wcale nie czuć znużenia!


Z sam wystawowych można wyjść na taras z którego także rozpościera się panorama Paryża. Tam też znajdują się rzeźby i różne dzieła, jednak przestrzeń nieograniczona jest czterema ścianami.


Wiele osób zastanawia się dlaczego Centrum Pompidou ma takie kolory, jakie ma. Otóż rozwiązanie zagadki jest bardzo proste: każdy kolor odpowiada funkcji, którą pełni dana instalacja. I tak zielony to wodociągi, żółty to instalacja elektryczna, niebieski odpowiada za klimatyzację a czerwony za komunikację.


Centrum Pompidou jest widoczne także z góry! Na zdjęciu powyżej udało mi się uchwycić ten budynek z wieży katedry Notre Dame w Paryżu. Imponujące.

Na mnie Muzeum Sztuki Współczesnej znajdujące się w Centre Georges Pompidou zrobiło wcale nie mniejsze wrażenie niż sam budynek. Na dodatek wstęp do niego nic mnie nie kosztował, tak jak wszystkich obywateli Europy poniżej 26 lat. Wystarczy tylko pokazać dowód i zasoby tego muzeum stoją przed nami otworem.

5 komentarzy:

  1. Centrum Pompidou kojarzy mi sie z lekcjami francuskiego w liceum, co tam caly Paryz mi sie tak kojarzy. Paryz znalam na dlugo przed tym zanim tam pojechalam:) Mielismy nauczycielke, ktora naprawde duzo nam o Paryzu i zyciu tam nam opowiadala, a czasy byly wtedy inne, wiec czlowiek chlonal i marzyl.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bym miała problem z rozszyfrowaniem sztuki współczesnej...
    te szczoteczki do zębów to jakaś przesada.. :/
    obraz a'la więźniowie z Auschitz dokładnie tak mi sie kojarzą...
    ciekawy napis Ta-Da! i duchyyyyy :))
    ja bym pewnie i tak z ciekawości weszła do muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Budynek wyróżnia się na tle panoramy miasta. Cóż, ja tam nie przepadam zbytnio za sztuką współczesną. Zupełnie jej nie rozumiem. Ale zobaczyć zawsze warto. Tym bardziej jeśli jest za darmo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Rower i duchy wymiatają :)

    www.polkakilo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...