wtorek, 25 lutego 2014

56. Migawki z zimowej stolicy Polski, czyli szybko o Zakopanem.

Gór fanką nie jestem, nie byłam i raczej nigdy nie będę. To tak słowem wstępu, żebym się więcej nie musiała tłumaczyć. Z racji zbliżającej się matury, korzystając z tego, że ferie moje już się skończyły, a Ani dopiero zaczęły, wybrałam się do Zakopanego. Wprawdzie tylko na weekend, ale dla mnie nie ma sensu jechać tam na dłużej, jeżeli nie ma się w planach chodzenia po górach czy jeżdżenia na nartach. Chciałam zwrócić uwagę szczególnie na charakterystyczny styl budowy domów i budynków, oraz na otaczające góry. To pierwsze się udało, drugie uniemożliwiła mgła. Na temat Zakopanego będę się rozpisywać więcej w kolejnych postach, dzisiaj tylko zdjęciowe migawki. 



Po zobaczeniu tej szkoły zdałam sobie sprawę, że jednak jestem szczęściarą, bo okna mojej szkoły wychodzą na szpital lub ulicę. Jak można kazać chodzić dzieciom do szkoły z widokiem na stok narciarski????? Toż to istny sadyzm!



Mimo wielu walk, nic się od lat nie zmieniło. Bryczki z końmi nadal są używane, nadal stoją na Krupówkach, a chętnych wcale nie brakuje.





Cmentarz na Pęksowym Brzysku. Nie byłabym sobą, jakbym tam nie zajrzała. Szczególnie, że przypomniała mi o nim niedawno czytelniczka bloga.


Góry za mgłą. To i tak jest najmniej mglisty moment w czasie mojego pobytu w Zakopanem.









O stylu zakopiańskim w budownictwie będę pisała w najbliższym czasie, gdyż udało mi się odwiedzić Muzeum Stylu Zakopiańskiego w willi Koliba.

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam wyjeżdżać w góry, ale chyba preferuję w tym celu pogodę letnią. Bo wtedy bez obawy można wyjść na szlak i wędrować. A zimą, często są one pozamykane i pozostaje jedynie możliwość poszusowania na stoku. Ale to już nie jest to samo, co odkrywanie nowych zakątków i podziwianie górskiej przyrody.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. nie spotkałam jeszcze nikogo, kto by tak po prostu mówił, że go gory nie jarają;) ja uwielbiam! a odkąd obejrzałm wszystkie odcinki szpilek na Giewonice, zastanawiam sie jakby to było tam mieszkac na stałe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zgadzam sie z Krushyną :) Góry są cudowne - odkąd zaczęłam je odkrywać, pokochałam z całego serca. Tez nie mówię, ze jestem jakąś wędrowniczką górską, ale szusowanie po stokach, odkrywanie przyrody, ta świeżość powietrza - to jest to coś. Od kilku lat preferuję nawet góry bardziej od morza :)
      Także Moniko, ja również kiedyś mówiłam, że gór fanką nie będę, a tu o, proszę! ;)
      Moze kiedyś się przekonasz ;) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. no to ja się dołączam-wielką miłośniczką gór nie jestem, a już zwłaszcza zimą:)
    Zakopane jednak dość lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Również nie jestem fanem gór. Do Zakopanego nie dotarłem. Ale wydaje mi się nieco przereklamowane.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...