niedziela, 16 lutego 2014

55. Nad automatycznym parkingiem, czyli Bazylika św. Stefana w Budapeszcie.

Mimo, że Węgrzy nie są bardzo religijnym narodem, świątynie w Budapeszcie robią ogromne wrażenie. Pierwszą budowlą o przeznaczeniu religijnym jest Synagoga-jedna z największych w Europie. Jest ogromna, piękna, w środku zapewne ciekawa i potwornie droga. Odpuściłyśmy sobie więc zwiedzanie jej z racji dość wątłych środków finansowych na ten cel. Za to spędziłyśmy pod nią na ławce mnóstwo czasu  siedząc i rozmawiając. Niedaleko mieszkania naszego hosta znajdowała się Bazylika św. Stefana. Zdecydowałyśmy, że koniecznie musimy wejść do środka i zobaczyć co kryje największy kościół w Budapeszcie. Zdecydowanie się nie zawiodłyśmy.
  

Bazylika znajduje się przy placu św. Stefana w Budapeszcie i jej kopułę widać z wielu punktów widokowych w mieście. Wstęp jest "co łaska", ale przy skarbonie siedzi ksiądz i wymaga 200 Ft... Nie powiem, ale trochę mnie to zdziwiło ;) 



Bazylika wcale nie jest cudownie wyeksponowana w mieście. Mimo, że jej kopuła jest widoczna, to już sam kościół ginie pośród okolicznych budynków. Szukając dodatkowych materiałów znalazłam informację, że pod samą bazyliką znajduje się kilkupiętrowy, w pełni zautomatyzowany parking. Wystarczy wjechać w odpowiednie miejsce, wysiąść z samochodu i auto samo się zaparkuje! Brzmiało dosyć fantastycznie, więc poszukałam filmików na youtube i faktycznie, takie coś się dzieje!


Wejście główne do bazyliki znajduje się po stronie placu tego samego patrona. Sama bazylika św. Stefana jest budowlą dosyć nową. Jednak ma za sobą dosyć burzliwą historię. W 1848 roku rozpoczęto jej budowę, jednak zanim jeszcze kopuła została postawiona, ściany zaczęły pękać. Umacniano fundamenty i poprawiano konstrukcję aż do roku 1905, kiedy to kościół został konsekrowany i oddany do użytku. 
  

Jest to także jedna z największych bazylik w Europie, może pomieścić nawet do 10000 osób jednorazowo. W środku jest piękna. Kolorowa, dostojna, pełna złotych zdobień, fresków i malowideł najsłynniejszych węgierskich artystów.


Główną ozdobą świątyni jest kopuła, która mierzy 96 metrów. Tyle samo, ile kopuła Parlamentu budapeszteńskiego. Podobno budowniczy chcieli przez to podkreślić równość władzy Boskiej i Królewskiej.  W środku kopuły znajduje się mozaika przestawiająca Boga Ojca.


Złoto to kolor, który zdecydowanie dominuje. Widać, że na zdobienie świątyni mieszkańcy Budapesztu nie szczędzili pieniędzy. Przez to teraz możemy siedzieć i podziwiać artystyczne dzieła.


 W bazylice znajduje się największa relikwia węgierska. jest to zmumifikowana prawa dłoń pierwszego króla Węgier-Stefana I. Przechowywana jest w kaplicy Świętej Prawicy. Można tam wejść za darmo, jednak aby zrobić zdjęcie świętej prawicy, należy zapłacić za światło do zdjęcia...




Czasem w bazylice odbywają się koncerty. Dlatego też uwagę przyciągają organy w tylnej części świątyni. Są drewniane i przeogromne.


Moim zdaniem Bazylika jest bardzo ładna i ciekawa. Wczytując się jej historię, widać, jak ważna jest dla mieszkańców Budapesztu. W czasie jej budowy, każdy z mieszkańców mógł przynieść kamień, który ma być częścią świątyni i tak też się stało. Obecnie jest jednym z piękniejszych kościołów w mieście.


Zdecydowanie polecam odwiedzenie Bazyliki św. Stefana i zajrzenie do środka. Na pewno nie raz stanie na Waszej drodze w czasie zwiedzania Budapesztu. Dla zmotoryzowanych polecam skorzystanie z automatycznego parkingu ;)) 

8 komentarzy:

  1. Hm... Ten parking to może być fajna atrakcja :D
    Bazylika z zewnątrz prezentuje się naprawdę okazale. Jednak w środku, jak dla mnie, panuje przepych. Ale to już do siebie mają te najważniejsze świątynie, że są po prostu bogate w zdobienia. Mimo wszystko chyba warto zobaczyć będąc w okolicy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, że duże wrażenie zrobiła na mnie ta bazylika. Podobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać, że bazylika jest naprawdę świetnie zachowana. I dlatego nie dziwię się, że ksiądz niby nie prosi, ale wymaga chociażby swoim siedzeniem. Ech... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Budapeszt jest cudny, kochamy to miasto :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zdjęcia, miasto w stylu, który mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  6. Budapeszt niby tak blisko, a nie ma kiedy zajrzeć, monumentalna ta świątynia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach Budapeszt, wspaniałe miasto. Zawsze bardzo chętnie tam wracam :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Synagoga przepiękna i robi ogromne wrażenie! Budapeszt w ogóle jest niezwykły i bardzo, bardzo kojarzy mi się z Paryżem.. te wysokie kamienice, alejki... i oczywiście pyszne jedzenie. I to, co dodatkowo potrafi tam oczarować to różnorodność sklepików gdzie można znaleźć naprawdę zachwycające rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...