wtorek, 4 lutego 2014

53. Spieszmy się kochać ludzi-cmentarz wspomnień, czyli warszawskie Powązki.

Zapewne nie raz już wspominałam tutaj, że mam nietypową, podróżniczą pasję, jaką jest zwiedzanie cmentarzy. Zawsze, gdy tylko jest możliwość, szukam ciekawszych nekropolii i zwiedzam je z aparatem. Pierwszym cmentarzem o dużym znaczeniu, jaki miałam okazję zwiedzić, był cmentarz na Rossie w Wilnie, prawie 10 lat temu. Wtedy byłam zbyt mała, aby zrozumieć znaczenie tego wspaniałego miejsca. Dzisiaj, tylko czekam, aż po raz kolejny będę miała okazję się tam pojawić. Zapewne pokażę Wam kiedyś cmentarze w moim mieście-Tarnowie, bo naprawdę jest co podziwiać. Dzisiaj jednak pokażę Wam cmentarz bardzo popularny, choć będący dla wielu osób nadal zagadką. Mowa o Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. 


Jak już pewnie wiecie, ubiegłoroczne Święto Zmarłych spędziłam właśnie tam. Ale zdjęcia pochodzą z mojej wcześniejszej wycieczki po tym cmentarzu. Zwiedzałam go wtedy z przewodnikiem w ramach wycieczki klasowej i już wtedy obiecałam sobie, że zrobię dużo, aby kiedyś spędzić tam więcej czasu. ! listopada okazał się całkiem dobry, chociaż tłum ludzi uniemożliwiał skupienie się na szczegółach.


Cmentarz Wojskowy na Powązkach został otwarty w 1912 roku. Pochowanych jest tam mnóstwo mniej i bardziej zasłużonych dla naszego kraju  ludzi. Po słynnym 10 kwietnia cmentarz ten stał się miejscem pochówku kilkudziesięciu ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Ponadto uwagę zwraca kontrowersyjny pomnik upamiętniający to wydarzenie. Na zdjęciu powyżej możecie zauważyć na końcu alejki ciekawą konstrukcję. Nie będę się na ten temat rozpisywać, ale zainteresowanych zapraszam do  pogłębienia tej wiedzy.


Na Powązkach Wojskowych pochowanych zostało wielu słynnych ludzi. Moją uwagę zwróciło kilka nagrobków przy głównej alejce. Po pierwsze nagrobek Władysława Kopalińskiego. Kto nie ma w domu słowników, których jest autorem?   Sama na swojej półce posiadam co najmniej jeden, który wcześniej należał do mojej mamy. A nagrobek tego człowieka pokazuje, czym się zajmował i co było jego pasją.


Kolejny nagrobek, który zwrócił moją uwagę to mogiła Zbigniewa Religi. Od razu skojarzyłam nazwisko z wielkim polskim kardiochirurgiem, który jako pierwszy w Polsce przeszczepił serce. Jego lista zasług jest o wiele dłuższa i robi na mnie ogromne wrażenie. Zdecydowanie świetny wzór do naśladowania dla młodych studentów medycyny, którego kariera pokazuje, że zdolni ludzie z pasją i chęcią do rozwoju są w stanie bardzo wiele osiągnąć.


Jednym z moich ulubionych nagrobków, jest jednak ten Ryszarda Kapuścińskiego. Na pierwszy rzut oka widać, że człowiek ten poświęcił się odkrywaniu świata. I chociaż jego życie wydaje się być dosyć kontrowersyjne, nie można zaprzeczyć, że jego dzieła do dzisiaj są cenione i poważane. Dzięki niemu dowiedziałam się sporo o Etiopii i o władzy w tym kraju w bardzo ciężkich dla niego czasach. Ponadto mnóstwo ludzi zawdzięcza jego książkom odkrywanie nowych horyzontów i podsycanie pasji podróżniczej.


Moją uwagę zwrócił również grób Elwiry Seroczyńskiej. Choć nie miałam pojęcia kim była i jakie są jej osiągnięcia, postanowiłam sfotografować go, gdyż wyróżnia się na tle pozostałych.


Piękna rzecz-pilotowi zrobić nagrobek ze skrzydłami.



Na cmentarzu, oprócz słynnych ludzi, których jesteśmy w stanie pamiętać, znajduje się mnóstwo grobów z wojen, powstań oraz burzliwych okresów politycznych naszego kraju. Kwatera z Powstania Warszawskiego, czy harcerzy, którzy oddali swoje życie w walce za ojczyznę jest wzruszającą pamiątką po tych wydarzeniach. Również ofiary Katyńskie zostały tutaj pochowane.




W Alei Zasłużonych znajdziemy słynnego poetę- Juliana Tuwima. Człowiek, który zmienił, a przynajmniej ubarwił życie wielu młodym ludziom. Bo przecież chyba każdy normalny dzieciak słyszał wierszowankę Lokomotywa. Ponadto każdy z nas musiał usłyszeń jego nazwisko na lekcjach języka polskiego przy omawianiu grupy Skamander, której był założycielem.


Kolejną osobą w Alei Zasłużonych jest Zofia Nałkowska. Większość zapewne kojarzy ją jako autorkę "Medalionów", albo co najmniej "Granicy". Choć jej życie było dosyć kontrowersyjne, nie da się zaprzeczyć, że jej dorobek artystyczny jest ogromny. Moim zdaniem i Granica i Medaliony to jedne z lepszych lektur, które miałam okazję czytać w czasie mojej dosyć już długiej kariery edukacyjnej.


Wojskowy Cmentarz na Powązkach kryje mnóstwo tajemnic i mniej lub bardziej ciekawych historii. Sama znam zaledwie kilka, więc pewnie jeszcze kiedyś wybiorę się tam, aby poznać kolejne. Warto wybrać się tam z przewodnikiem, gdyż zazwyczaj przeciętni ludzie na temat cmentarza wiedzą niezwykle mało. Może to pytanie nie do końca poprawne politycznie, ale macie jakieś swoje ulubione cmentarze? Oczywiście jako miejsca, gdzie można podziwiać sztukę i poczuć specyficzną atmosferę nekropolii?

6 komentarzy:

  1. Musze przyznac, ze faktycznie dziwna "pasja", ale to tylko z tego wzgledu ze ja wczesniej nie pomyslalabym ze nagrobki moga tak ciekawie wygladac. Niektorore sa na prawde imponujace i przypuszczam, ze jak widzisz jeden swietny za drugim to nie mozesz przestac isc :))

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cmentarzami to jest tak, że tylko niektóre cmentarze są takie niezwykłe. Szczególnie te o dużym znaczeniu historycznym, gdzie pochowane zostały sławne osoby, czy pochodzące ze szczególnych okresów historycznych.... Trzeba wcześniej się zorientować najlepiej w Internecie, co ciekawego warto zobaczyć a czego nie można przegapić. No i oczywiście mieć oczy szeroko otwarte ! ;)

      Usuń
  2. wpis idealnie na czasie...
    po śmierci bliskiej mi osoby tylko sprawia, że oczy mi się szklą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie taki był cel tego wpisu. Ale trzymaj się ciepło i nie poddawaj!

      Usuń
  3. Na Powązkach jeszcze nie byłam, choć bardzo chciałabym kiedyś odwiedzić to miejsce.
    Za to już dwukrotnie byłam na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzysku w Zakopanem. Spoczywa tam wiele wybitnych Polaków związanych z Zakopanem m.in. Kornel Makuszyńki czy Kazimierz Przerwa-Tetmajer.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wlasnie pare dni temu upilam bilet lotniczy do Polski na Wszystkich swietych, bo postanowilam pokazac Powazki najblizszym. Mam tez upodobanie do zwiedzania cmentarzy. Nie nazwalabym tego pasja, ale lubie odwiedzac te stare i z ciekawymi nagrobkami. NAwet w tym roku wybralam sie na zwiedzanie Montmartru z przewodnikiem, o czym pisalam na blogu w lutym (to w ramach akcji Paris Face Cachée.
    Niesamowity jest tez Cmenarz Zydowski w Pradze.
    Moj pierwszy post na blogu byl poswiecony cmentarzykowi na poludniu Francji, w naszej Poludniowej Arkadii… a opublikowalam go 1 listopada…. Cmentarze to sa prawdziwe muzea na swiezym powietrzu …
    Pozdrawiam
    Nika

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...