sobota, 7 grudnia 2013

Budapeszt od strony organizacyjnej

Od powrotu z Budapesztu minął już ponad miesiąc, więc postanowiłam napisać krótko jak się odnaleźć w Budapeszcie dla osób, które jeszcze tam nie były. Taki post z Paryżem bardzo się sprawdził i otrzymałam wiele komentarzy, że świetny pomysł i że na pewno się to komuś przyda. Postanowiłam więc dodać coś takiego również z Budapesztu. A więc zaczynamy:






Transport
Samolot
Z Polski do Budapesztu najbardziej opłaca się lecieć samolotem. Zarówno Ryanair, jak i Wizzair prześcigają się w ofertach na tanie loty właśnie do Budapesztu. Takim sposobem my za lot zapłaciłyśmy zawrotną kwotę 19 zł w jedną stronę za osobę z bagażem podręcznym z Modlina do Budapesztu. Rok temu kupiłam bilety dla 3 osób w dwie strony na tą samą trasę za jeszcze bardziej czarującą kwotę 6 zł za całość!  Tak więc wystarczy tylko wejść na stronę przewoźnika i poszukać tanich lotów, lub poczekać na promocje. Lot z Modlina do Budapesztu trwa około półtorej godziny i dostarczył nam cudownych wrażeń. Lądowanie w Budapeszcie należało do jednego z najpiękniejszych, jakie miałam okazję przeżyć, mimo, że wielokrotnie lądowałam na małych wysepkach czy w miastach nocą. Budapeszt w dzień pobił wszystko. Z chmur wylecieliśmy prosto nad Wyspą Małgorzaty mając cały Budapeszt jak na dłoni. Bajka!



Inne opcje
Można dostać się z Polski do Budapesztu pociągiem, autokarem lub własnym samochodem, jednak na pewno nie wyjdzie taniej niż samolot przy odpowiednio wcześniej kupionym bilecie. Jednak w sytuacji, gdy potrzebny jest konkretny termin, a do wyjazdu zostało niewiele czasu, inne opcje mogą okazać się jednak korzystniejsze.


Dojazd z lotniska do miasta
Po wylądowaniu na jedynym lotnisku w Budapeszcie, trzeba dostać się do centrum. Najlepiej i najtaniej jest skorzystać z komunikacji publicznej. Spod terminalu odjeżdża autobus 200E. Należy jednak zaopatrzyć się wcześniej w bilet, ewentualnie można przepłacać u kierowcy. Polecam kupienie biletu w Relay zaraz po wylądowaniu. Najlepiej kupić od razu dwa bilety na osobę, gdyż jeden potrzebny jest na autobus, drugi zaś na metro. Cena jednego biletu w Budapeszcie to 320 Ft bez względu na wiek i ulgi. Autobus 200E odjeżdża co chwilę spod terminalu i przez dużą kolejkę oczekujących nie da się go przegapić. Dowozi on do stacji Kőbánya-Kispest M.  Jest to ostatnia, a zarazem pierwsza stacja metra niebieskiego M3. Proponuję iść po prostu za tłumem, gdyż i tak większość ludzi idzie właśnie do tego metra po opuszczeniu autobusu. Z kupionym wcześniej biletem wsiadamy do metra i dalej już szukamy miejsca, gdzie chcemy wysiąść.


Poruszanie się po mieście
W centrum Budapesztu mamy do dyspozycji metro (obecnie 3 linie, 4 niedługo będzie otwarta), tramwaje, autobusy i naziemną kolej. Dzięki nim dojedziemy praktycznie wszędzie. Odległości między stacjami i przystankami są dosyć niewielkie, więc nie ma problemu z poruszaniem się po mieście. My praktycznie cały Budapeszt przeszłyśmy na piechotę, gdyż ceny biletów są bardzo wysokie (320 Ft) i nie ma zniżek dla uczniów i studentów. W celu oszczędności polecam kupienie w kasie na stacji metra karnetu na 10 przejazdów za 2800 Ft.


Dojazd z miasta na lotnisko
Aby wrócić na lotnisko, należy dostać się do metra niebieskiego M3, tak udać się na stację, na której wysiadaliśmy i wsiąść w autobus. W naszym przypadku okazało się to nie lada wyzwaniem, gdyż pomyliłyśmy metro i pojechałyśmy w zupełnie drugą stronę. O mały włos nie spóźniłyśmy się na samolot, a ile stresu było! Dlatego weźcie pod uwagę, że metro może nie kursować (tak jak w naszym przypadku), mogą być zastępcze autobusy i wtedy dojazd na lotnisko znacznie się wydłuża. A z tego, co zauważyłam, to takie zastępcze autobusy są dosyć częstym zjawiskiem.

Kontrolerzy
Kontrole biletów w komunikacji miejskiej to temat na tyle ciekawy, że zasługuje na osobny paragraf. Przy wejściu do metra stoją kontrolerzy, którzy sprawdzają, czy skasowaliśmy bilet. Inni sprawdzają ważność naszego biletu w czasie przejazdu metrem. W autobusach w dzień kontrolerów jest nie łatwo znaleźć, ale jednak są. Za to w nocy jest ich całkowity wysyp. Są chyba w każdym metrze, tramwaju i autobusie! W sytuacji, gdy macie już bilet kupiony wcześniej, należy go skasować przy kasowniku koło kierowcy. Niestety tego nie wiedziałyśmy, więc kierowca z wrażenia aż wybiegł z kabiny aby sprawdzić, czy aby na pewno kasujemy bilet. Tak więc po Budapeszcie lepiej bez biletów się nie poruszać.


Budapeszt od strony kulinarnej
Tutaj wiele powiedzieć nie mogę, gdyż totalnie nie miałam apetytu na jakiekolwiek jedzenie. Nie próbowałam tradycyjnego Langosza, gdyż wydawał się być baardzo tłusty. Za to spróbowałam pieczonych kasztanów, na które miałam ochotę już w Paryżu. Miałam okazję degustować kilku tradycyjnych alkoholi, między innymi Palinkę, która okazała się smakować jak mocna, owocowa wódka. Próbowałam też likieru marcepanowego i przyznam szczerze, że to jeden z najlepszych jakie miałam okazję pić. Jak zwykle przeszukiwałyśmy sklepy spożywcze w celu znalezienia czegoś, co u nas nie jest dostępne. Udało nam się kupić szpinakowo-serowe bake rollsy, pyszne batoniki zbożowe o wielu smakach oraz serowe batoniki z owocową galaretką w środku, którymi zajadałam się w dzieciństwie, a teraz nie są już u nas dostępne. Szczególnie polecam zbożowe batoniki, które kosztują niecałe 100 Ft, a są przepyszne i sycące.


Noclegi
Z racji, że w Budapeszcie byłyśmy tylko 4 dni (3 noclegi), zdecydowałyśmy się po raz kolejny skorzystać z couchsurfingu. Tym razem trafiłyśmy do 3-pokojowego mieszkania w starej kamienicy w samym centrum miasta po stronie Pesztu. Nasz host miał 23 lata i był francuzem. Od 2 miesięcy mieszkał w Budapeszcie, gdzie rozpoczął pracę po studiach. Nie wiele wiedział na temat samego miasta, za to był świetnie obeznany w miejscach rozrywkowych. Dowiedziałyśmy się od niego gdzie warto iść się pobawić w Budapeszcie, oraz że najlepsze są ruin puby, które mają niesamowity klimat. Nasz host był bardzo sympatyczny i pomocny. Bardzo podobało się mu gotowanie dla nas, więc chętnie kosztowałyśmy jego specjałów. Ponadto mieszkanie było naprawdę cudownie urządzone i duże! Po raz kolejny przekonałyśmy się, że couchsurfing to świetna inicjatywa, która zdecydowanie ułatwia podróżowanie ludziom ze średnio (lub wcale) zasobnym portfelem.

Zwiedzanie
Budapeszt do zwiedzania jest dosyć drogim miastem. Większość wstępów jest płatnych, dlatego nie zdecydowałyśmy się na zwiedzanie zabytków od środka. Wyjątkiem była jedynie Bazylika św. Stefana. Za to spędziłyśmy trzy dni na zwiedzaniu, oglądaniu i podziwianiu.  Zwiedziłyśmy Wzgórze Zamkowe z Zamkiem Królewskim , Wzgórze Gellerta z cytadelą,  Plac Bohaterów, każdy most po kolei. Miałyśmy ogromną ochotę na zwiedzenie największej synagogi w Europie, pod którą codziennie siadałyśmy na ławce i odpoczywałyśmy, jednak cena była o dużo za wysoka i nawet nie przysługiwał nam bilet ulgowy. Zdecydowałyśmy się więc na podziwianie jej jedynie z zewnątrz.


Komunikacja z ludźmi
Budapeszt to idealne miasto pod względem komunikacji z mieszkańcami. Praktycznie każda osoba zna tam język angielski. Słyszy się go znacznie częściej niż miejscowy węgierski. W ogóle język węgierski jest totalnie zakręcony. Nie przypomina żadnego z popularnych w środkowej Europie języków. Dlatego Węgrzy są zmuszeni, aby uczyć się języków obcych, a angielski jest najbardziej popularnym z nich. Nie ma się co obawiać wyjazdu pod względem językowym-angielski, niemiecki lub francuski powinny zdecydowanie wystarczyć.


Wrażenia
Od momentu wyłonienia się samolotu z chmur nad Wyspą Małgorzaty wiedziałam, że Budapeszt to idealny wybór na krótki wypad. Utwierdziłam się w tym przekonaniu jeszcze bardziej w czasie pierwszej wędrówki po tym mieście. Zakochałam się w Budapeszcie, gdyż jest to wspaniałe miasto pod każdym względem. Świetni ludzie, wspaniałe miejsca, dobra komunikacja miejska, dosyć niskie ceny, fajne sklepy. Nawet przez chwilę przyszło mi do głowy, że mogłabym tam zamieszkać w czasie studiów. Jednak przy sprawdzaniu warunków dostania się na uczelnię, przeraziły mnie kwoty za edukację dla ludzi z Europy.


Koszty
W serii o Paryżu nie napisałam wiele o kosztach, więc dostałam trochę pytań o to. Tutaj postanowiłam dołączyć informację ile kosztuje pobyt w Budapeszcie. Tak więc loty kosztowały mnie 38 złotych w dwie strony z Modlina do Budapesztu linią Ryanair tylko z bagażem podręcznym. Z racji, że zawsze wykupuje ubezpieczenie, tym razem kosztowało mnie ono 10 zł. Ze sobą miałam 1250 Ft, które wydałam co do grosza, co daje około 200 zł. Z karty wypłaciłam jedynie za bilety w sytuacji kryzysowej 10 zł. Do tego wydałam 2 euro na pocztówki co daje niecałe 9 zł. Za noclegi nic nie płaciłyśmy, gdyż idea couchsurfingu zakłada, że jest to wymiana barterowa. Podliczając koszty wychodzi nam około 267 złotych, co daje 66,75 zł za każdy dzień spędzony w Budapeszcie. Ekstremalnie mogę doliczyć jeszcze koszty dojazdu z Tarnowa do Modlina, co daje niecałe 150 zł w dwie strony. Nadal jest to niska kwota za 4 dniowy pobyt w Budapeszcie, biorąc pod uwagę, że koszty można by było jeszcze bardziej obciąć, mniej wydając na miejscu, czy lecąc z pobliskiego lotniska, a nie oddalonego o pół Polski.


Mam nadzieję, że ten post kiedyś Wam się przyda przy planowaniu wypadu do Budapesztu. Jeżeli brakuje Wam jeszcze jakiejś informacji, to dajcie znać, na pewno odpowiem w komentarzu albo dopiszę do posta.

10 komentarzy:

  1. przyda mi się, na tej bazie może zaplanuje swoja podróż:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam o krok do wyjazdu do Budapesztu w trakcie pobytu w Bratysławie, ale postanowiłam poświęcić mu więcej czasu. Muszę spróbować couchsurfingu. I jeszcze kasztany, na punkcie których mam obsesję. Pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. czy za couchsurfing się płaci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn za rejestrację na stronie i weryfikację ?

      Usuń
    2. Za rejestrację nie płaci się nic. Aby zweryfikować konto należy przelać jakąś podaną kwotę na ich konto, ale weryfikacja nie jest obowiązkowa. Ja nigdy konta nie weryfikowałam i prawdopodobnie nie będę tego robić, gdyż uważam, że najlepszą weryfikacją użytkownika są komentarze na jego profilu od osób, które gościł, lub które gościły jego. Po więcej informacji polecam zaglądnąć na couchsurfing.org

      Usuń
  4. jak zawsze przydatne informacje - dzięki, bo na pewno kiedyś się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że niedługo skorzystam z Twoich podpowiedzi. Już w zeszłym tygodniu miałam kupić bilety, bo były za 68 zł/os/w obie strony, ale skoro można jeszcze taniej to będę czyhać na większe promocje :-) Piękne zdjęcie z lotu ptaka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo praktyczny artykuł. Podoba mi się światło na tym zdjęcia z samolotu Ryanair.
    Co do doświadczeń kulinarnych to langosza spróbowałam, ale mnie nie zachwycił, zaś na Palinkę skuszę się następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żałuj, że nie zjadłaś Langosza! Tłusty jak pączek, ale przecież je się go tylko raz i spali zwiedzając.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się nad wzięciem pożyczki na taką mini podróż, Budapeszt jest naprawdę piękny

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...