sobota, 30 listopada 2013

46. Z wyspy na wyspę gondolą, czyli Weneckie kanały w roli głównej.

Wenecja... Kto nie słyszał o tym mieście? Od wczesnej podstawówki w podręcznikach przemycane są cudowne zdjęcia kanałów i mostów. Wszystko to ma nas od najmłodszych lat utwierdzić w przekonaniu, że Wenecja to miasto potężne i bogate, nie tylko finansowo, ale przede wszystkim w kulturę. Karnawał w Wenecji to jeden z najsłynniejszych, obok tego w Rio de Janeiro czy na Wyspach Kanaryjskich. Wenecja  kojarzy się nieodzownie z maskami- milionem masek, które można kupić tam praktycznie w każdym sklepie.    


Trzeba przyznać, że Wenecja zachwyca. Położona jest na 118 wyspach połączonych mostami. Ilość zabytków przekracza zdecydowanie średnią na jedno miasto. Ale dlatego stała się właśnie tak popularnym miejscem dla turystów.



O Wenecji słyszałam przed wyjazdem wiele opinii. Między innymi, moja babcia zupełnie próbowała mnie do niej zniechęcić. Opowiadała o smrodzie, o kanałach (które bardziej niż z gondolami, kojarzą się ze  ściekami), o brudzie. Osobiście uważam, że smrodu nie stwierdzono, kanały były piękne i malownicze, brudu nie widziałam więcej niż wszędzie indziej. Tak więc nie warto słuchać takich opinii od innych. Trzeba wyrobić sobie własną i jej się trzymać.


Miasto, według specjalistów, w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat zniknie pod wodą. Trzeba więc się spieszyć, aby zdążyć je zwiedzić, zanim stanie się tak niedostępne i nieosiągalne jak legendarna Atlantyda.


Architektura Wenecji jest bardzo ciekawa. Chyba nie ma takiego miejsca na ziemi, które byłoby podobne do Wenecji. A przynajmniej ja nie spotkałam. Budynki są stale zalewane, przez co wyglądają na dosyć rozlatujące się. Ale między tymi starymi znajdują się istne perełki- małe cuda architektoniczne.


Nieodłączną częścią Wenecji są gondole. To specyficzne łódeczki, zazwyczaj z drewna, które służą obecnie jako rozrywka dla turystów. Kiedyś pełniły ważne funkcje w mieście-zapewniały transport między wyspami, gdy nie wszystkie były połączone mostami. Tradycja pozostała do dzisiaj i jest kultywowana głównie przez turystów.


Kolejnym symbolem Wenecji są mosty. Bo przecież jakiś transport między jedną a drugą wyspą być musi. Tak więc sieć mostów się rozrosła. Od malutkich mostków,po wielkie. Nie ma już problemu z przedostaniem się z jednej wyspy na drugą.


Wenecja to miasto, które często pojawia się w filmach. Kojarzone jest jako miasto miłości oraz kryminalistów. Bo tak, gdzie są pieniądze, są i problemy. A Wenecja to na pierwszy rzut oka miasto bogaczy. Luksusowe hotele, duże, eleganckie restauracje, odnowione fasady.


To właśnie w Wenecji odbywa się najstarszy międzynarodowy festiwal filmowy. Wprawdzie festiwal ten dokładnie odbywa się na wyspie Lido, ale sama nazwa ( Mostra Internazionale d'Arte Cinematografica di Venezia) wskazuje, że nadal kulturowo jest to Wenecja.


Jako, że miasto jest malowniczo położone, stale pod opieką konserwatorów zabytków, stanowi idealną scenerię dla kręcenia produkcji filmowych. I takim sposobem Wenecja kojarzona jest z filmami zarówno kryminalnymi, jak i komediami romantycznymi. Przy pisaniu tego posta zrobiłam małe poszukiwania filmów nakręconych w Wenecji. Przypominam sobie dosyć zabawną komedię "Nowożeńcy" oraz thriller z nutką romantyzmu "Turysta". Kojarzycie jeszcze jakieś filmy, gdzie Wenecja się ukazuje? Jak tak, to podrzućcie tytuły w komentarzach, będę bardzo wdzięczna.


Mały rzut okiem na zdjęcia i od razu widać, że tematem przewodnim dzisiejszego posta są gondole. O samym mieście napiszę kiedy indziej. O bogactwie zabytków, luksusie oraz o ciekawych miejscach. Ale najpierw muszę tam pojechać jeszcze raz, gdyż nie czuję, żebym pamiętała zbyt wiele.


Jak widać gondole bardzo różnią się między sobą. Od łódek przypominających małe motorówki, po eleganckie, luksusowe, takie jak na zdjęciu poniżej.


W filmie "Turysta" bardzo podobało mi się przedstawienie samej Wenecji. Piękne widoki, świetnie filmowane łodzie i motorówki, ukazanie luksusu i przepychu miasta. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy do Wenecji zamierzają się dopiero wybrać i nie wiedzą, czego do końca się spodziewać.




Ciekawa jestem jak wygląda życie w Wenecji po zmierzchu. Czy jest pięknie, miasto jest oświetlone, czy raczej przypomina miasto z horroru. Byliście kiedyś, albo macie jakieś informacje na ten temat?


Wenecja należy do miejsc na liście do zwiedzenia jeszcze raz. Niecały dzień spędzony tam, z ulewą, która nas dopadła, wcale nie zaspokoił mojej ogromnej ciekawości co do tego miasta. Mam nadzieję, że niedługo ten głód zostanie zaspokojony.

8 komentarzy:

  1. Byłam w Wenecji, ale nie za długo i głównie nocą, musze to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam ( jeszcze ) ale myślę, że jeden dzień to zdecydowanie za krótko, warto zostać dłużej, chociażby po to, żeby zobaczyć Wenecję nocą. No ale czasami nie mamy wyboru - wtedy lepszy jeden dzień niż nic. Wenecja to jedno z tych miejsc, które TRZEBA zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na temat Wenecji słyszałam wiele sprzecznych opinii. I tak samo jak ty, myślę, że najlepiej wyrobić sobie własne zdanie. Podejrzewam, że wiele też zależy od momentu, w jakim jesteśmy w Wenecji. Pogoda, samopoczucie itd. Ale mimo wszystko chyba warto. Dlatego powinnam się jak najszybciej tam wybrać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uważam, ze warto pojechac do Wenecji - jest piękna i koniec. A przez ciagłe zalewanie wodą może niedługo zniknąć, więc z odwiedzaniem trzeba się spieszyć!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wenecja zachwyca, to prawda! Ale zdecydowanie odradzam pobyt w czasie karnawału, miasto wtedy praktycznie stoi, chodzi się w iście żółmim tempie a dojście ze stacji do centrum może nam zająć pół dnia i popsuć humor ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam zamiar jeszcze przynajmniej raz odwiedzić to miejsce. Jest bajeczne, chciałabym podreptać każdą uliczką. Pozdrawiam.
    http://lifegoodmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zamierzam odwiedzić Wenecję, zanim zniknie na dobre.. Niby byłam tam już dwa razy, ale pierwszego prawie nie pamiętam a za drugim miałam tylko dwie godzinki czasu wolnego, gdyż płynęłam stamtąd na Korfu :-) Bardzo miło patrzy się na Twoje zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  8. W Wenecji byłem wiele lat temu, kiedy jeszcze na zachód ni wyjeżdżało się tak łatwo. Piękna jest Wenecja, co zresztą widać ze zdjęć.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...