niedziela, 15 września 2013

38. W cieniu rodzinnego miasta Archimedesa czyli Syrakuzy wakacyjnie

Jak już wspominałam przy poście o Etnie, wyjazd na Sycylię był dla mnie szczególny z kilku powodów. Przede wszystkim był to mój pierwszy, prawie samodzielny wyjazd z przyjaciółmi i wiele chwil pamiętam tak dobrze, jakby były zaledwie tydzień temu. Niestety są też chwile i miejsca, które ulatują z pamięci. I do takich właśnie miejsc zaliczam Syrakuzy. Niewiele pamiętam z tego miasta, oglądnięte zdjęcia trochę mi rozjaśniają pamięć, jednak sporo muszę się posiłkować internetem. Jakby nie popatrzeć od mojego pobytu na Sycylii minęły już ponad 4 lata! A ja od tego czasu zdążyłam pozwiedzać tyle kolejnych, wspaniałych miejsc, założyć bloga, wydorośleć i zmienić spojrzenie na otaczający świat. Sporo jak na zaledwie 4 lata.


Syrakuzy to bardzo stare miasto Powstało w 8 wieku przed naszą erą. Jak cała Sycylia, jest związane nierozerwalnie z dwiema kulturami: grecką i włoską. Wiele znajdziemy w tym mieście dowodów na obecność obu tych kultur, jednak myślę, że ta grecka jest znacznie wyraźniej widoczna na co dzień. Choćby nawet ruiny ze zdjęcia. Są to ruiny doryckiej świątyni Apolla w centrum miasta Syrakuzy.


Poniżej jedno z bardziej rozpoznawanych miejsc w mieście: plac Archimedesa. To właśnie Archimedes jest najsłynniejszym obywatelem Syrakuz. Mimo, że od jego czasów minęła ogromna ilość czasu, jego imię jest nadal powszechne i popularne za sprawą jego niesamowitych odkryć w dziedzinie matematyki i fizyki. Aby go upamiętnić, dostał swój plac z fontanną.




Ciekawym miejscem w Syrakuzach jest Katedra Syrakuz. To przepiękny, odnowiony budynek, który lśni w gorącym, włoskim słońcu. Cały biały, majestatyczny, przykuwa wzrok turystów spacerujących po centrum starego miasta.


Wspaniała architektura Syrakuz sprawia, że mnóstwo turystów udaje się tam tylko po to, aby zagubić się w jego wąskich, urokliwych uliczkach. Ja ze swojej strony polecam prawdziwe, sycylijskie lody jakich nie znajdziecie nigdzie indziej.







Niezwykłość Syrakuz widać na pierwszy rzut oka. Nietypowe zdobienia budynków, położenie blisko morza oraz wspaniała, wakacyjna atmosfera. Aż chce się tam lecieć i podziwiać.


Dba się tam o każdy detal. Niestety dotyczy to tylko głównych budynków, które stanowią reprezentację architektury. Inne budynki są dużo bardziej proste, ale jednak mają swój specyficzny charakter i styl.


Bardzo ciekawy pomnik. Niestety nie mam pojęcia co to za dzieło i czyjego autorstwa, nie mniej jednak wygląda naprawdę intrygująco.


Źródło Aretuzy. Według mitu nimfa Aretuza, aby uciec przed miłością myśliwego zamieniła się w źródło. Tak więc do dzisiaj możemy to źródło podziwiać. Choć znaczenie bardziej do podziwiania nadaje się okolica źródła.


Mniej więcej takie widoczki:


W innej części Syrakuz znajduje się przepiękny ogród cytrynowy. Tam, wśród tego małego raju odnajdziemy Ucho Dionizjosa. To przeciekawa formacja skalna, gdzie świetnie rozchodzi się echo,  kształtem przypomina ucho.


Oraz atrakcja dla wielbicieli archeologii: teatr grecki pochodzący z 3 wieku przed naszą erą! Charakteryzuje się on unikalną trapezoidalną orchestrą i widownią.


Co ciekawe, teatr ten powstał na ruinach jeszcze starszego pochodzącego z 5 wieku przed naszą erą.




Żałuję przeogromnie, że spędziłam w Syrakuzach zaledwie jeden dzień. To miasto ma tak wiele do zaoferowania, że jak będę na Sycylii po raz kolejny, to na pewno spędzę tam co najmniej 2 dni i najem się lodów za wszystkie czasy ;) Oczywiście zrobię wtedy mnóstwo dużo lepszych niż te, które prezentuję zdjęć.

7 komentarzy:

  1. Właśnie przechodząc koło biura podróży moją uwagę przykuł wyjazd na Sycylię. Ciągnie mnie tam, chociaż po Twoim poście to mam ochotę już się zacząć pakować. Zachwyciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę mi te ruinki przypominają moje wojaże po Efezie, Milecie, Troi itd :) Teatr grecki już w szczególności :)
    Co do rzeźby wystającej z ziemi - naprawdę intrygująca! :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sycylia to moja wielka miłość, a Syrakuzy to naprawdę piękne miasto. Do dziś pamiętam kolor morza tam, bo trafiłam na fantastyczną pogodę (mimo, że byłam tam późną jesienią). Nie dziwię się, że chcesz wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie miejsce, pełne historii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tych starożytnych miasteczkach jest coś specyficznego. Kiedy oglądam tego typu zdjęcia, trudno mi uwierzyć, że te wszystkie monumentalne budynki, rzeźby etc. powstały tak dawno. Niewiarygodne, że przetrwały tyle lat. A teraz buduje się z wykorzystaniem nowych technologii i co rusz słyszy się, że kolejna droga jest dziurawa, albo dach się zarwał. A niby pospolicie uważa się, że świat jest coraz lepszy. A tak naprawdę jesteśmy świadkami tworzącego się chaosu.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne miejsce, mnostwo fajnych architektonicznych detali. A ten pomnik ¨wystajacy z ziemi¨ bardzo mi sie podoba! Bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej,
    piszę tu odpowiedź na Twój komentarz pod moim wpisem.
    Dla mnie też to jest przykre, że zamiast pisać o podróżach piszę posty sponsorowane, ale to jest następstwo posiadania popularnego bloga. Gdybym miała propozycje podróżnicze to bym je przyjmowała. A niestety na tym etapie propozycji współpracy jest bardzo niewiele, więc zgadzam się na każdą. Skądś trzeba brać pieniądze na podróże... Wszyscy blogerzy, którzy podróżują żyją też z reklam na blogu itp. Owszem, wolałabym opisać jakąś podróż, ale obecnie nie podróżuję, bo trwa rok szkolny. Jednakże za tydzień lecę do Maroka, więc obiecuję, że wkrótce pojawi się też post :-)
    Mam nadzieję, że przez ten jeden wpis nie zraziłaś się do mojego bloga. Zapewniam, że nie przestanie być podróżniczy!

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,
    Zosia z bloga Cztery Żywioły :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...