czwartek, 27 czerwca 2013

32. Pochmurny i tajemniczy czyli praski rynek jakiego prawdopodobnie nie znacie.

Ostatnio przyszło mi do głowy, że to już rok odkąd wróciłam z Pragi, a tak mało o niej tutaj pisałam. Koniecznie będę musiała to nadrobić w najbliższym czasie, ale jest tyyyle miejsc o których chciałabym napisać. I obecnie tak mało czasu. Ale niedługo wakacje i ostro zabieram się za tego bloga. Wszyscy pytają mnie o plany na wakacje. A ja cóż... Nauka, nauka, nauka (w końcu matura już niedługo, samo się nie nadrobi zaległości), 9 dniowy wyjazd (ale to się dowiecie jak już będzie wszystko załatwione), kilka polskich miast oraz może jakieś szybkie last minute pod koniec sierpnia, jak wystarczy środków finansowych. Ale wracając do Pragi. Pierwszy raz wybrałam się tam rok temu i do tej pory nie byłam ponownie, ale cały czas mówię, że się wybiorę. Podobało mi się bardzo, mimo, że pogoda wyjątkowo nie sprzyjała i parasol stał się głównym przyjacielem. Zdjęcia na tle zachmurzonego nieba spod parasola też mogą być klimatyczne.  

Rynek praski był jednym z ostatnich punktów wycieczki. Mimo zmęczenia, rynek zrobił na mnie ogromne wrażenie. Po pierwsze jest ogromny, po drugie bardzo klimatyczny, po trzecie wygląda jak z jakiejś bajki i nie jest to bajka o Kopciuszku. Opisałabym go wręcz, że jest lekko tajemniczy, trochę mroczny  


Rynek jest ogromny. Przy lepszej pogodzie można sobie usiąść w jakimś przyjemnym ogródku i wypić  jedno ze słynnych czeskich piw. Widok na klimatyczne, okalające rynek kamieniczki będzie niezapomnianym doświadczeniem i wspomnieniem z podróży do Pragi.


Na rynek wcale nie jest trudno dotrzeć. Znajduje się on między Mostem Karola a Placem Wacława. Już z oddali widać Kościół Najświętszej Marii Panny  przed Tynem. To ten największy, najwyższy i najpiękniejszy na zdjęciu poniżej. Jest to przepiękny gotycki kościół, który bez wątpienia nadaje ciekawy charakter starówce.


Gdy zbliża się pełna godzina, mnóstwo turystów ustawia się pod słynnym zegarem Orloj. To włąśnie ten zegar astronomiczny wyznacza czas mieszkańcom Pragi. Znajduje się on na ścianie ratusza staromiejskiego. Składa się z trzech części- astronomicznej (która wskazuje położenie ciał niebieskich), kalendarzowej (wskazuje miesiące) oraz tej najsłynniejszej i najciekawszej- animacyjnej. O pełnej godzinie turyści mogą obejrzeć coś w stylu specjalnego spektaklu. Z Zegara "wychodzą" postaci 12 apostołów. Ciekawa atrakcja dla turystów. Do tego coś, co wyróżnia ten zegar spośród wielu podobnych.


Po rynku można pospacerować, posiedzieć w ogródkach,  a także można pozwiedzać. W okolicy znajduje się kilka muzeów dla wielbicieli historii czy też sztuki.


Wszyscy mówią, że Praga jest kolorowa i słoneczna. Jak widać, nie miałam okazji tego odczuć. Potraktujmy ten wpis jako moje pierwsze spotkanie z Pragą, a kolejny raz postaram się wybrać termin, aby było kolorowo i słonecznie. Na pewno napiszę o tym jeszcze kiedyś, po kolejnej podróży do Pragi. Oczywiście mam nadzieję, że niedługo uda się tam zawitać po raz kolejny.


Ta para na zdjęciu poniżej chyba nie marzyła o takiej pogodzie na ślub. Pani młoda ubrana zupełnie nieadekwatnie do zimnej, deszczowej pogody. Ale mam nadzieję, że zapamiętają ten dzień miło bez względu na niesprzyjające okoliczności pogodowe.


Słynny zegar o którym pisałam powyżej. Mam zrobione zdjęcia wszystkich 12 apostołów, ale są tak do siebie podobni, że nie ma sensu zamieszczać wszystkich zdjęć. Zegar zrobił na mnie ogromne wrażenie. Mimo, że  pochodzi z XV wieku, w ogóle po nim nie widać. To, jak bardzo jest zadbany, zachowany i odnawiany również dobrze świadczy o władzach miasta Pragi.




Pomimo pogody, ogromny tłum zebrał się pod zegarem o pełnej godzinie. Każdy z aparatem, wszyscy w oczekiwaniu na pierwsze wyłaniające się figurki.


A Wy jaką Pragę znacie? Deszczową i szarą spod parasola, czy może tą słoneczną i wielobarwną?

6 komentarzy:

  1. Kocham ten praski rynek !
    Stary , ale pełen uroku ♥
    Możesz dołączyc do moich obserwatorów na podroze-to-co-kocham.blogspot.com ?
    Może Ci sie u mnie podoba ;)
    zapraszam serdecznie
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie znam żadnej Pragi ale wybieram się w sierpniu i jestem przekonana, że wrócę zadowlona i zakochana w mieście.Trochę się obawiam tłumu turystów ale w sumie w Pradze turyści są przez cały rok...Pragę miałam w planach już dawno, nie wiem czemu dopiero teraz wyjazd dojdzie do skutku. Człek po świecie lata a to co ma blisko to na później zostawia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja widziałam różne wersje i cudnie słoneczną i smutną zimową. Ale zawsze ma w sobie TO COS

    OdpowiedzUsuń
  4. Praga jest wyjątkowa i nie do znudzenia jak dla mnie. Ja uwielbiam zdjęcia po deszczu i takowe również Pragi posiadam. Magia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, Praga - miasto Art Nouveau, Alfonsa Muchy i XIX wieku!!!!
    Uwielbiam ♥♥♥
    Dawno, dawno temu na Moście Karola sprzedawałam bransoletki, które plotłam z kolorowych cieniutkich niteczek.............
    Teraz podróżuje inaczej
    http://okiemwiewiorki.blogspot.com/p/podroze.html
    pozdrawiam
    Ruda

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zdjęcia:) Mi się w tym roku udało i pogoda dopisała z tego co pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...