sobota, 8 czerwca 2013

31. Dzień w Warnie czyli szlakiem Władysława Warneńczyka

Zapewne wielu z Was pamięta czasy, kiedy jeździło się do Bułgarii na wakacje aby poopalać się w Złotych Piaskach i obkupić wieloma rzeczami, których nie było wtedy w Polsce. Ostatnio babcia wspominała, jak pojechali tam i znaleźli SOK W KARTONIE! Dla mnie dzisiaj jest nie do pomyślenia to , że nie było w sklepach soku w kartonie, a co więcej, że także nigdzie go nie było w Polsce. Tak więc Bułgaria była 30 lat temu uważana za państwo luksusowe, pełne luksusowych i deficytowych w Polsce towarów. A jak jest dzisiaj? 
To miejsce, gdzie młodzież w wakacje jedzie się pobawić bo: po pierwsze jest tanio, po drugie Złote Piaski słyną ze świetnych klubów, a przede wszystkim obozy do Bułgarii są tańsze niż np. Hiszpania. Większość turystów nastawia się na zabawę, znacznie mniejsza część na zwiedzanie tego jakże bogatego  w piękne miejsca kraju. Ja niestety zwiedziłam tylko Warnę, gdyż była ona najbliżej położonym większym miastem od Złotych Piasków. Ogromnie żałuję dzisiaj, że nie widziałam innych miejsc, które były oferowane jako  wycieczki.
   

Moje wyobrażenie o Bułgarii było trochę inne niż okazała się w rzeczywistości. Spodziewałam się znacznie większej biedy i dużo niższego poziomu życia a także uboższych  miejscowości. Warna bardzo mnie zaskoczyła. Przede wszystkim tym, że mogłam znaleźć tam wiele sieciówek z ubraniami, które mamy w Polsce i Europie zachodniej, zwyczajny Mc Donald's czy KFC. Ceny sporo niższe, co również było miłym zaskoczeniem.


Nie zawiodłam się również na zabytkach. Powyżej zdjęcia przedstawiające Cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy. Wybudowana została w stylu neobizantyjskim i jest uważana za jeden z symboli Warny. Przyznam, że jak myślę o Warnie kilka lat po pobycie tam, to właśnie z tym okazałym budynkiem utożsamiam całą Warnę. Cerkiew ta pochodzi z XIX wieku i jest przeogromna. Robi niesamowite wrażenie zarówno na zewnątrz jak i w środku. Niestety zdjęć z wnętrza nie mam, gdyż wewnątrz odbywał się w czasie mojej wycieczki pogrzeb, więc nie chciałam zakłócać jakże smutnej uroczystości. Ale uwierzcie- jest przepięknie, nawet lepiej niż na zewnątrz. Atmosfera tajemniczości, mistycyzmu i zapach kadzideł w tak przeogromnej świątyni robią oszałamiające wrażenie. 


Bułgaria mało kojarzyła mi się z miejskimi skwerami i parkami. Okazało się jednak, że jest ich w Warnie całkiem sporo i znajdują się bardzo często przy głównych ulicach. Są naprawdę ładnie zaprojektowane i bardzo przyjemne-pełne zieleni, kwiatów, czasami fontann. Prawdziwy mały park w centrum wielkiego miasta.


Warna to trzecie co do wielkości miasto w Bułgarii, jednak ma bardzo dużo do zaoferowania. Sam fakt, że leży nad samym morzem wpływa pozytywnie na atrakcyjność tego miejsca.   Miasto to słynie, jak już wspominałam, z turystyki, a także z Bitwy pod Warną w czasie której zginął jeden z królów Polski- Władysław Warneńczyk, syn Władysława Jagiełły. To dosyć ważne miejsce dla historii naszego kraju, choć niewiele w samej Warnie wspomina się o tym wydarzeniu.


Dosyć nowoczesne budynki, dobrze rozwinięta komunikacja miejsca oraz niskie ceny to czynniki, które powinny nas przekonać do pobytu w Warnie. Miło jest przejść się najpierw miastem,  następnie wstąpić do parku na nadmorskim bulwarze, a na końcu na cudną plażę. Na deptakach można kupić tradycyjne lody dla ochłody a także mrożone soki w postaci takiej jak poniżej:


Park przy promenadzie to największy park w Warnie. Jest kolejnym pięknie zaprojektowanym miejscem w tym mieście. Większe uliczki rozdzielają się na mniejsze, potem na małe ścieżki a gdzieś pomiędzy stoją pomniki czy kolumny.


Z głównej promenady widać morze i plażę. Aż się prosi, aby zaglądnąć choć na chwilkę i zażyć krótkiej, acz intensywnej kąpieli słonecznej.




Plaża jest bardzo ładna. Z jasnym i dosyć drobnym piaskiem. Mimo, że jest węższa od tej w Złotych Piaskach, jest sporo mniej zatłoczona i głośna. Nie ma tutaj klubów przy plaży, które serwują cały czas muzykę z głośników i drinki na ochłodę. Prawdziwie uspokajające miejsce, gdzie można naprawdę odpocząć.


Szczęśliwcom uda się nawet złowić muszelki




Pamiątkowe zdjęcie musi być, więc jest. Stópki zawsze w modzie na zdjęciach. Tak przy okazji dodam, że w Bułgarii zaopatrzyłam się w kilka nowych kolorów lakierów do paznokci-są sporo tańsze niż u nas.


Pogoda w Bułgarii jest często słoneczna, jednak zdarza się, że można trafić na tydzień niekończącego się deszczu w lipcu czy sierpniu. To dlatego wielu turystów ma opory, czy jest to dobry wybór, gdy nie ma gwarancji stu procentowego słońca w czasie pobytu. Mi w lipcu zdarzyła się jedna noc w czasie której była ogromna ulewa. Jednak rano znów wyszło słońce.


W drodze z parku nadmorskiego natknęłam się na taki budynek jak powyżej. Nie pamiętam dzisiaj już co to było dokładnie, ale zapewne kolejna, sporo mniejsza cerkiew. Tą większą możecie zobaczyć poniżej w prawie całej okazałości.


A jakie są Wasze wspomnienia związane z Bułgarią i Warną? Też wspominacie luksusowe towary przywożone z wakacji?

7 komentarzy:

  1. ciekawe miejsce !
    ALE PLAŻA I NAPOJE CHŁODZĄCE NAJ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam po wyróżnienie na mojego bloga! Pozdrawiam serdecznie =)
    http://podrozniczka.blog.com/2013/06/08/wyroznienie-liebster-award/

    OdpowiedzUsuń
  3. Warna kojarzy mi się bardzo dobrze, spędziłam w okolicach wspaniałe lato 2011 :)
    Przyjemnie powspominać, patrząc na Twoje zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie stereotypy są najgorsze i dlatego trzeba je łamać i na własne oczy się przkonywać o urokach danego miejsca. Mnie kiedyś też Bułgaria kojarzyła się negatywnie raczej ale grono znajomych spędzających tam urlopy "wyprostowało" moją skrzywioną opinię o tym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Moniko za komentarz na moim blogu. Napisałaś że chcesz spróbować kuchni Afryki Południowej.
    Masz rację, jest naprawdę godna polecenia. Wszyscy turyści zachwyceni są potrawami w RPA.
    Super zdjęcia, ale fajnie będzie jeśli usunieszz nich daty, wtedy będą cały czas nowe.
    Jeśli nie wiesz jak to zrobić, napisz do mnie.
    Widzę że roślinność podobna jak w Afryce.
    Podoba mi się ten ogromny sagowiec obok pomnika.

    OdpowiedzUsuń
  7. Warna jest ładna, ale kurorty nie wyglądają tak jak cały kraj i nie oddają prawdziwego klimatu społecznego. Wystarczy pojechać do mniej znanych miast lub mniejszych miejscowości i tam poznaje się prawdziwą rzeczywistość kraju, jaką są dziurawe jezdnie, bezrobocie, mafia taksówkowa i ogólny bałagan. Mimo wszystko i tak Bułgaria mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...