wtorek, 26 marca 2013

22. Tam, gdzie historia łączy się z rozrywką czyli Manufaktura w Łodzi

Idealne miejsce dla mnie to takie, gdzie świeci słońce, jest nowocześnie a jednak w tle można poczuć historię. Manufaktura w Łodzi spełniła moje oczekiwania w 1000%. Przede wszystkim sam pomysł jest idealny. W starych, odrestaurowanych budynkach zrobić wielki kompleks rozrywkowo-handlowo-kulturalny to zdecydowanie pomysł na miarę XXI wieku. Do tego zrealizowany w tak przemyślany i po prostu przykuwający uwagę sposób.


Czym właściwie jest Manufaktura? To jedno z największych w Europie centrów handlowo-usługowo-rozrywkowych , przy czym oczywiście największe w Polsce. Na uwagę zasługuje przede wszystkim różnorodność tego, co jest oferowane w środku. A jest tego mnóstwo. Kręgielnia, kino z 15 salami, arena do jazdy na rolkach, ściana wspinaczkowa, skatepark,  restauracje i kawiarnie (w liczbie około 60), centrum handlowe, muzeum sztuki, Muzeum Fabryki i wiele, wiele innych, ciekawych miejsc, których już nie będę tutaj wypisywać. Generalnie idea była taka, żeby każdy bez względu na wiek i zasób portfela znalazł tutaj coś dla siebie. I to nie tylko była, jak widać, teoria, taka też jest praktyka.
 

Ja od pierwszego wejrzenia zakochałam się w bilbordzie (tym takim z boku, niżej jest większy). Taki już mój urok, że uwielbiam bilbordy i mam mnóstwo ich zdjęć. Im bardziej kolorowe, dziwne, śmieszne, nietypowe-tym lepiej. A w Manufakturze po prostu idealnie mi współgrał-duży, wyraźny, wyróżniający się na tle nowoczesności połączonej z historią. Manufaktura to miejsce, które podświadomie zawsze chciałam zobaczyć, choć niewiele wcześniej słyszałam o nim. Gdy tylko przeszłam wejście i zobaczyłam całość, od razu stwierdziłam, że teraz tylko tu zostać. I zastanawiam się czasami, czy nie fajnie byłoby postudiować trochę w Łodzi, mieć okazję bywać w Manufakturze częściej.


Kompleks składa się głównie z budynków z czerwonej, surowej cegły. Niektóre z nich zostały przerobione i odnowione, niektóre dobudowane. Mimo to, całość jest idealnie dograna i prezentuje się świetnie. To jeden z bardziej światowych obiektów w Polsce jakie do tej pory widziałam. Wszystkie galerie i te większe i te mniejsze mogą się schować.


Każdy szczegół jest dograny, całość sprawia wrażenie przemyślanej, zadbanej. Aż miałam ochotę położyć się na kostce i popatrzeć sobie naokoło z perspektywy bardzo niskiej. Zrobię to następnym razem!


Zdjęcie z Muzeum Fabryki. Wprawdzie nie było jakieś szokująco interesujące, ale nie było też nudne. Takie średnie raczej bym powiedziała. Można skoczyć, zobaczyć, ale nie ma co się cudów spodziewać. Kilka maszyn, obrazów, zdjęć. Ogólnie historia Manufaktury w jednym miejscu.


Widok na kompleks z okna Muzeum Fabryki. Mnie to miejsce zachwyca, więc może nie będę wypisywała swoich ochów i achów. Na mnie każdy szczegół tam robił wrażenie i mogłabym chwalić bez przerwy.


Pomyśleli nawet o tych zagubionych bardziej niż przeciętnie i tym sposobem bardzo ciężko jest się zgubić i nie trafić tam, gdzie się chciało. Wygląda super, jest oryginalne. Słowem-pasuje do całej Manufaktury! Jak zwykle w tym miejscu ode mnie na duuży plus.


Po terenie kompleksu można poruszać się takimi właśnie trambusami. Oprócz atrakcji dla dzieci, jest to także super ozdoba.


I słynne literki. Ciężko znaleźć jakąś literkę do położenia się, mi jednak udało się zrobić zdjęcie w a.


Kolejne "drogowskazy" dla nieogarniętych. Kolejny świetny, przejrzysty pomysł, który nie zaburza estetyki miejsca.


"Mój" bilbord w całej okazałości. Czyż nie jest piękny?

A tutaj coś, co zachwyciło mnie tak jak wszystko, a nawet jeszcze bardziej. Takiej ławki nie spodziewałam się nigdy. Na dodatek podpisana. Rzućcie okiem też na kosz na śmieci. No i jak się nie zakochać w Manufakturze? Ja nie potrafiłam i mam nadzieję, że już niedługo będę miała okazję tam wrócić i po raz kolejny zobaczyć Manufakturę oraz kilka innych miejsc których nie zdążyłam zobaczyć.

3 komentarze:

  1. Wygląda cudownie. Coś jak Stary Browar w Poznaniu. Szkoda,że to miasto budzi raczej negatywne skojarzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary Browar w Poznaniu, mówisz? Chyba tam niebawem będę musiała się wybrać ;) Wydaje mi się, że nie warto przekreślać jakiegoś miasta ze względu na to, że coś tam się wydarzyło. Wszędzie są ludzie źli i dobrzy, ja staram się widzieć więcej tych dobrych i nie przejmować się tym, co się mówi. Może nie jest to zbyt asekuracyjne podejście, ale wierzę w to, że co ma być to i tak będzie. Równie dobrze mogę zginąć przechodząc przez przejście pod domem na autobus...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...