czwartek, 10 stycznia 2013

Podróże to prawdziwy lajfstajl

Czy Wy zaliczylibyście ten blog do kategorii lifestyle?
Ja nie, ale skoro w konkursie na Bloga  Roku 2012 blogi podróżnicze zostały do tej kategorii zakwalifikowane, spróbuję tym postem przekonać samą siebie (i tych Was, którzy na pierwsze pytanie odpowiedzieli negatywnie), że jaki lajf taki stajl. 

Mój stajl lajfu składa się z dwóch części:
-szkoła
-wakacje.

Pierwszy etap jest bardzo international. Momentami aż za bardzo. Żeby nie być za daleko od drugiej części, pierwszą starałam się dopasować do drugiej. Jeśli komuś coś mówi IB, to wiadomo o co chodzi. A jak nie, to zaprasza wujek Google. Szkoła polega na uczęszczaniu. Uczęszczanie to słowo, które kryje bardzo wiele. Czasami docieram do szkoły autobusem, czasem samochodem, niekiedy piechotą, rowerem się jeszcze nie zdarzyło. Etap podróży w pierwszej części bez wątpienia jest. Zresztą zapomniałam wspomnieć o podróżach palcem po mapie, które odbywam bardzo często. Surfuję bardzo dużo-częściej po Internecie, niż po falach, ale też się liczy. Etap szkoła trwa około 9-10 miesięcy w roku. Oczywiście mogłabym go spożytkować dużo lepiej, ale rodzice twierdzą, że się przyda szkoła, więc się edukuję.

Druga część jest dużo bardziej podróżnicza. Niekiedy na kilka dni wkracza w część pierwszą. Wtedy mamy święto zwane: "wakacje w wersji demo". Taki przedsmak, żeby było wiadomo jaka nagroda czeka po ukończeniu kolejnego level'u w części szkoła. Etap wakacje trwa około 2 miesiące. Wtedy mój stajl lajfu jest dużo bardziej urozmaicony. Może nie będę tutaj się rozpisywać i opisywać, ale wrzucę Wam kilka fotek.

Dzień jest dłuższy. Kiedy wstaję jest jasno, kiedy idę spać, czasem też jest już jasno. (Zupełnie odwrotnie niż w etapie pierwszym). W mniemaniu ludu pracującego, większość czasu w części drugiej marnuję. Bo to albo oglądam zachody słońca:

albo oglądam chmurki z samolotu. Samolot do zupełnie inna kwestia. Szybko, wysoko i podobno drogo (tak przynajmniej słyszałam). Czyli zupełne przeciwieństwo pierwszej części.


Gdy trafię na jakieś obce ziemie, stajl zależy od temperatury. Tutaj na zdjęciu poniżej prezentuję mój outfit, który składa się z :
-bluzka topka kremowa, rozmiar S, sklep ejcz end em cena: 19.99
-spodenki krótkie jeansowe rozmiar L, sklep terranowa, cena: 39.99
makijaż:
-kurz prosto z pełnego turystów i wysokich temperatur Lindos,
-Balsam do ciała, (firma SVR, cena:79.99 zł/500ml) aby się lepiej przyklejało, skóra wygląda na bardziej opaloną.
Polecam wszystkim czytelnikom mojego bloga używanie takiego makijażu. Działa niczym maseczka i bardzo zapycha pory skóry, przez co skóra nie oddycha i po powrocie z ziem obcych wyglądamy na opalonych. Polecam również przeceny, które można znaleźć w sklepach z odzieżą, gdyż można się ubrać tanio i z klasą.
Absolutnie nie oglądajmy żadnych widoków, bo to nie o to tu chodzi. Jakbym umiała robić lepsze zdjęcia, to bym ustawiła, aby tło zostało zamazane-to tylko pogarsza wygląd mojej opalenizny.

Kolejny codzienny outfit:
-bluzka na ramiączkach dwa w jednym, rozmiar S, sklep cropp, cena: 35.50
-spodenki jeansowe, rozmiar M, sklep: camaieu, cena: 59.90
-buty adidasy wysokie, idealne do chodzenia po wulkanie, rozmiar 40, sklep: McArthur, cena 99.90
makijaż:
-balsam do ciała zapychający pory w celu utrzymania efektu opalenizny używany wraz z
-kurz prosto z wulkanu Teide.
Polecam chodzenie w wysokich adidasach w czasie upałów, gdyż nigdy nie wiadomo jak jest u góry wulkanu.


Blogi lajfstalowe opisują również fascynujące życie blogerów i blogerek. Teraz doradzę Wam jak żyć, aby zawsze wyglądać modnie, pięknie i świeżo. Po pierwsze unikamy fotografowania się bez tabliczek wyciągniętych z przedniej szyby autobusu. Pozwala to zakryć wszelakie plamy na stroju (czytelnik bloga nie zauważy, że bloger też człowiek, upaprać się musi). Odwraca uwagę od twarzy, która nie zawsze wygląda cudownie. Polecam noszenie przy sobie białych i czarnych ubrań, gdyż nigdy nie wiadomo, jakiego koloru jest tabliczka. 

Teraz powiem Wam jak się nie wyspać. Po pierwsze: nie wynosimy materaca z hotelowego pokoju na balkon. Po drugie nie wpadamy na pomysł spania na świeżym powietrzu kilka metrów od Bałtyku. Po trzecie nie polecam spania w lekkiej i zwiewnej piżamie. Jeżeli jednak nie interesują Was powyższe rady, polecam wygodny materac, ciepły dres i niską na dole balustradę na balkonie. W moim przypadku niesamowite było obudzenie przez szum morza (który okazał się być hałasem z pobliskiej ulicy).

W tym odcinku dowiecie się jak nie podróżować. Po pierwsze nie opuszczamy domu na dłużej niż 2 tygodnie. Po drugie nie zabieramy walizki cięższej niż być powinna, bo kółka nie wytrzymają, a nie każdy trafia w deszczu na młodych mężczyzn, którzy lubią sobie biegać po deszczu. Po trzecie nie podróżujemy samotnie, w towarzystwie raźniej. Po czwarte, gdy nie wiemy gdzie jest lotnisko, używamy języka angielskiego aby się dowiedzieć. Oczywiście sprawy oczywiste; nie wymieniamy pieniędzy na lokalną walutę na lotnisku, płacimy dużo kartami zamiast gotówką (nie wiem dlaczego, ale podobno tak jest), nie jesteśmy niesympatyczni itd, ale to każdy wie.

Trochę o fotografii, która jest trudną sztuką. Jak widać po zdjęciu niżej, nadal się jej nie nauczyłam ale powiem Wam czego nie robić. Po pierwsze nie kupujemy lustrzanek z dziwnymi obiektywami/bez obiektywów. Po drugie polecam przeczytać instrukcję obsługi. Po trzecie proponuję dowiedzieć się co to jest ISO i przysłona (właśnie przed chwilą się dowiedziałam). Amatorom polecam zwykłe cyfrówki-zdjęcie nie zależy od sprzętu, ale od zdolności fotografa. 

Cykl porad zakończyłam. Chciałabym pokazać także, że bloger jest zwykłym człowiekiem, który oprócz podróży musi żyć także swoim życiem. I takim sposobem na przykład oswoiłam dzikiego zwierzaka. Gdy podchodziłam, nawet się nie ruszył. To pewnie mój autorytet tak na niego zadziałał.

Oprócz podróżowania lubię pić zieloną herbatę i nie lubię coli. Pepsi też nie. Głupie miny to tak moja domena jak i fotografa umiejętność robienia zdjęć ludzi z głupimi minami. Chyba nie wymaga komentarza,

Jak już długo nie śpię, to każde miejsce na sen staje się idealne. Takim miejscem jest literka a. Było niewygodnie, ale literka u była zajęta...

Czasem z powodu mojego wzrostu i rozmiaru zdarza mi się zasłaniać ładny widoczek. Do włosów nie polecę nic, bo jak widać puszą się na każdym możliwym kroku i w każdej możliwej sytuacji.

Nie wiem czy wspominałam, ale uwielbiam jeść. Szczególnie słodycze, szczególnie czekoladę, a już w ogóle szczególnie studentską. Jedzenie ma to do siebie, że jest kaloryczne i trzeba je rozdzielać na mniejsze części, dlatego często jem trochę, a resztę przywożę do domu.

Tak wyglądało pakowanie czekolad: Error: następnym razem kupić większą walizkę.

Gdy etap drugi zaczyna przechodzić w trzeci, moja najmniejsza walizka staje się pusta. Leży gdzieś na podłodze w domu z cichą nadzieją, że może jeszcze gdzieś wyruszy. Pustkę wewnątrz mojej walizki w okresie szczególnej depresji (mojej i walizki) wypełnia mój kot, który swoim futerkiem ogrzewa i wypełnia przestrzeń między jedną a drugą stroną walizki. Furia (mój kot) wydaje się czasem mówić: Koniec, powiedz walizce papa, to moje nowe łóżko. I tym kończy się etap drugi.



'Przyznam szczerze, że całkiem się nieźle bawiłam przy pisaniu tego tekstu. Najpierw wkleiłam zdjęcia, potem robiłam podpisy. Pomysły przychodziły na bieżąco. Moją inspiracją była strona blogroku.pl, gdzie przeglądałam blogi zgłoszone w kategorii lifestyle. Przez chwilę byłam szafiarką, osobą udzielającą rad, chwilę pisałam pamiętnik, a jeszcze w innej części udawałam, że jestem normalna.
Nie czytam tego tekstu, bo myślę, że za dużo bym zmieniła i straciłby na swoim bezsensie. Wiem, że pewnie jest on bez sensu-to tak jak to, że blogi podróżnicze zakwalifikowane zostały do kategorii lifestyle.

Jeżeli jeszcze ktoś o tym nie wie, to tekst ten powstał na potrzeby akcji, w której blogerzy piszący o podróżach sprzeciwiają się ocenie w kategorii lifestyle. Uważamy, że blogi podróżnicze powinny mieć swoją oddzielną kategorię na konkursie, bo podróżowanie ma się nijak do ubrań, rodzicielstwa i opieki nad dziećmi i oceny pani Anny Muchy. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej na temat całej akcji to polecam blogi podróżników, którzy również do akcji się włączyli:


1. www.bezdomu.wordpress.com 
2. www.busemprzezswiat.pl 
3. www.careerbreak.pl 
4. www.crolove.pl
5. www.cuba-miamor.blogspot.com
6. www.dalekoniedaleko.pl
7. www.drwartacz.blogspot.com
8. www.emiwdrodze.wordpress.com
9. www.ethno-passion.blogspot.com
9a. www.ewajanisz.wordpress.com
10. www.globblog.molski.org
11. www.guideless.tv
12. www.knappe.pl
13 www.kronikiegipskie.blogspot.com
14. www.koralinatropiprzygody.wordpress.com
15. www.lbtu.blogspot.com
16. www.lkedzierski.com
17. www.loswiaheros.pl
18. www.magda-tomek.com
19. www.mywanderlust.pl
20. www.naszcalyswiat.pl
21. www.nawlasneoczy.wordpress.com
22. www.nowak.com.au
23. www.podrozniccy.com
24. www.pojechana.wordpress.com
25. www.poloniasardynia.blox.pl
26. www.poprostupodroz.com
27. www.raffywdrodze.pl
28. www.ruszajwdroge.pl
29. www.skokwbokblog.com
30. www.thefamilywithoutborders.com
31. www.torellexpedition.pl
32. www.travelerlife.wordpress.com
33. www.tuhanoi.blogspot.com
34. www.vagabundos.pl
35. www.wedrowni.ufale.pl
36. www.wokoloswiata.blogspot.com
37. www.wroclot.pl
38. www.wypadnaweekend.blogspot.com
39. www.zarchipelagu.tk
40. www.zlaptrop.com
41. www.znajkraj.pl
42. www.zyciewtropikach.com


Zapraszam również do śledzenia funpage'a na Facebooku https://www.facebook.com/PolskieBlogiPodroznicze . Większośćcto prawdziwi mistrzowie od których tylko mi się uczyć. Zabiorą Was wszędzie tam, gdzie nawet mapy mają puste miejsca. (no dobra, przesadziłam)


3 komentarze:

  1. Fotografia z naleśnikowego szaleństwa najlepsza! =) Za niedługo powtórka z rozrywki! Czekaaaaam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsza fotografia, to spanie na klatce schodowej. Przynajmniej to tak wygląda.
    Widzę że bardzo lubisz czekolady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś tu chyba nie przeczytał posta ;)) No dobra, powtórzę jeszcze raz: To jest balkon w hotelu nad polskim morzem. A co do czekolad to tak jak już wspominałam uwielbiam je i mogłabym je jeść prawie bez przerwy ;D Pozdrawiam i zapraszam również do czytania moich wpisów ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...