czwartek, 31 stycznia 2013

17. Loro Parque czyli miejsce konieczne do odwiedzenia na Teneryfie

Nie wyrabiam ostatnio z niczym, ale tak to jest jak się człowiek rozleniwi za bardzo. Ale wracam już i przepraszam za brak postu w zeszłym tygodniu. Trochę depresji spowodowanej odwołanym wyjazdem nie zaszkodzi, ale mimo wszystko nikomu nie życzę. Patrząc przez okno widzę taflę śniegu pokrytą lodem i aż mi się chce płakać. Nie ma ani przyjemnego śniegu, ani nie jest ciepło. Na pocieszenie sobie a także i Wam dzisiaj post o miejscu, które, mimo, że stworzone przez człowieka pokazuje piękno natury i idealność istot żyjących. Wszystko to w przepięknej oprawie architektonicznej, zaraz nad oceanem na cudownej wyspie- Teneryfie (o której już pisałam wielokrotnie na tym blogu).Przedstawiam Wam Loro Parque.

Loro Parque czyli po polsku park papug to niezwykły ogród zoologiczny połączony z ogrodem botanicznym. Znajduje się on na północy jednej z Wysp Kanaryjskich, a mianowicie na Teneryfie.


wejście i oczywiście duuża kolejka do kasy

 To duży, ogrodzony teren o powierzchni około 135 000 m2. Moim zdaniem, być na Teneryfie i nie być w Loro to wielki błąd, gdyż traci się okazję do zobaczenia czegoś, co wydaje się być zwykłym zoo z koszmarnie drogimi biletami ale w rzeczywistości jest wyjątkowym miejscem. Większość turystów uważa właśnie ten park za główny cel swoich podróży na Teneryfie. A naprawdę jest co zwiedzić. Sam teren przed parkiem zachwyca.

parking- duży, ale w sezonie trzeba szybko się zbierać aby zdążyć po wolne miejsca

 No chyba, że ktoś przyjechał tam własnym autem i ma zamiar zaparkować tuż przy samym wejściu o godzinie 11, To okolica w promieniu kilku kilometrów nie wydaje się być już taka cudowna. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i spokojnie idąc do Loro z parkingów oddalonych niekiedy o kilka kilometrów można podziwiać Puerto de la Cruz. To naprawdę bardzo urokliwe miasteczko, gdzie plaże są ciemne a woda w oceanie wzburzona. Do tego te cudowne palmy nad brzegiem i dużo fajnych hoteli.

cudne słonie zrobione z krzaków-rewelacja!

 Jeśli chodzi o Loro Parque to znajdziemy tam największą populację pingwinów poza Antarktydą. Pingwiny mają swoje specjalne pomieszczenie, gdzie klimat jest bardzo zbliżony do klimatu im naturalnego. Mieszkają tam na lodowej wyspie w ogromnym akwarium.



a oto pingwiny i ich prywatna wyspa

majster!

a tu już większe pingwiny więc i kry są większe 

Wokoło jeździ taśma na której można stanąć i podglądać pingwiny. Wrażenie jest naprawdę nieziemskie. Jednak głównymi atrakcjami w Parku są pokazy specjalnie wytresowanych zwierząt.





pokaz delfinów-dużo czasu do rozpoczęcia a miejsc coraz mniej

mega duży basen dla delfinów a w tle ocean-bajka

delfiny wraz z opiekunami i trenerami zarazem
a tu już pokazy

atrakcja pokazów-dziecko w łódce ciągnięte przez delfiny
dalej u delfinów

tu już basen i arena dla orek-moim zdaniem najlepszy pokaz

uwaga-orka za szybą. Robi ogromne wrażenie!
na początek film o życiu i historii mieszkańców tego największego zbiornika wodnego

orko-chlapanko, czyli to, co orki lubią najbardziej 

orki w całej okazałości. To niebieskie coś na ludziach to pelerynki 

jak widać-warto w nie zainwestować aby wyjść w suchym ubraniu z pokazu



 Zwierzęta te mają swoją własną kadrę trenerów i wyglądają na naprawdę szczęśliwe. Mają bardzo duże baseny, które zamieszkują, jedzenia pod dostatkiem i są bardzo wesołe.

zapasy ryb czyli jedzenie dla mieszkańców parku

Z racji, że Loro Parque to jedna z głównych atrakcji nie czysto przyrodniczych na Teneryfie, ceny nie są niskie. Istnieje jednak kilka możliwości, aby trochę zaoszczędzić. Podstawowe ceny wstępu:
-osoby powyżej 12 roku życia- 33 Euro
-osoby poniżej 12 roku życia-22 Euro.
Jednak, jeżeli jesteśmy na Teneryfie dłużej i zamierzamy również odwiedzić Siam Park na południu wyspy (o którym już pisałam <tutaj>), to polecam kupienie Twin Ticket'u. Pozwala to zaoszczędzić kilkanaście Euro. Ceny Twin Ticket'u kształtują się tak:
-powyżej 12 lat- 56 Euro za obydwa parki
-poniżej 12 lat- 37.50 Euro za obydwa parki


Od razu mówię, że nie da się odstąpić biletu komuś innemu, gdyż przy zakupie biletu pobierane są odciski z palca.


taka kolejka za jakąś opłatą dowozi ludzi z miasta do samego Loro



to właśnie goryl wystawiający swoją brzydszą część ciała. Pić się mu chciało-biedaczek


świetnie urządzony park, tam mieszkały tygrysy akurat


a tu już tygryski!

lwy morskie

jeden akurat na odwiedziny widowni się wybrał

kolejny tańczy...


oj zapomniałam co to dokładnie jest, ale jakiś gad!

to to wyglądało jak świnka morska pomieszana z wiewiórką, a spędziłam przy stadku chyba z pół godziny-były takie słodkie i rozkoszne

symbol Loro parque- oprócz papug są to także orki

flamingi na bardzo zielonej trawie

uważam, że to właśnie tam Wedel kręcił reklamę!

żółwie

tam były papugi, duużo papug

ogród storczyków-mnóstwo gatunków i kolorów

kawałek krokodyla-nie chciał mieć ładnego zdjęcia to nie!

Loro Parque polecam każdemu, bez względu na wiek i upodobania. Ani dziecko, ani dorosły nie będzie się tam nudził. Zdjęcia nie oddają w pełni uroku tego ogrodu botaniczno-zoologicznego-wszystkie jest 100 razy ładniejsze. 

9 komentarzy:

  1. Zawsze chciałam zobaczyć taki pokaz z orkami i delfinami. Fascynujące zwierzaki. A park rzeczywiście warty odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ładne miejsce! Uwielbiam zwierzęta, a szczególnie delfiny. Taki pokaz przy publiczności pewnie jest nawet lepszy niż nie jeden mecz piłkarski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce, a pokaz delfinów musiał być wspaniałą przygodą ;)

    Karo, http://podrozowacznaczyzyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. "Nie ma ani przyjemnego śniegu, ani nie jest ciepło." - no dokładnie! Już nawet ten śnieg bym jakoś przeżyła, bo przynajmniej wtedy jest ślicznie ;) A tak.. Bardzo nie lubię takiej pogody jak teraz.

    Widok na basen dla delfinów - mistrzostwo! Jak zobaczyłam to zdjęcie, to mi mowę odebrało :-) PRZEPIĘKNIE! :) A myślałam, że na hiszpańskich wyspach można tylko leżeć na plaży - na szczęście to nieprawda :) Dzięki, fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce :) Ten gad, to chyba legwan zielony... ale ręki bym sobie uciąć za to nie dała :) Szczególnie zazdroszczę pokazu orek... aż mi sie przypomniał jeden z ulubionych filmów dzieciństwa - Uwolnić Orkę ;):) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha najlepszy pingwin Majster i ten przymrużony wzrok:D Świetny park aż sam bym pojechał, bo uwielbiam zwierzęta:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam 3 razy.

    Park bajeczny. Można w nim jeszcze zobaczyć pokaz papug.
    Pokaz delfinów był piękny.
    Orek niesamowity.
    Ale najlepszy pokaz zaprezentowały lew morski i foczki.
    Najśmieszniejszy pokaz. Foczki biły sobie brawo, przekazywały buziaki i kręciły piłką na nosku. Bajka. Naprawdę pokaz warty obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny park, jednak bardziej mi się podobał Siam Park. Fantastyczna zabawa, byłem dwa razy i chętnie bym to powtórzył.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...