czwartek, 8 listopada 2012

8. Jak patrzeć na Gniewino? Przez Kaszubskie Oko!

Zapewne, gdy przeczytaliście nazwę Gniewino coś Wam w głowie zaświtało. Jeśli skojarzyliście z Euro 2012 to jesteście na bardzo dobrej drodze do rozwiązania zagadki. Gniewino to mała wieś na Kaszubach, gdzie w czasie Euro 2012 mieszkała i trenowała  reprezentacja Hiszpanii. Ja byłam tam kilka dni po zakończeniu mistrzostw, więc wszystko było dostosowane jeszcze do gości z Hiszpanii. Zresztą sami zobaczcie:

 Droga prowadząca do Gniewina była cała we flagach hiszpańskich. Zapewne piłkarze mieli się poczuć jak u siebie w domu. A z resztą Polska jest znana ze swojej gościnności, więc dlaczego by nie powitać ich w taki sposób?


Jadąc przez Gniewino nie sposób nie zauważyć wysokiej wieży. To Kaszubskie Oko-wieża widokowa z której rozciąga się widok na pobliskie jezioro Żarnowieckie (to, przy którym miała powstać elektrownia atomowa). W zamyśle architektów wieża przypomina źrenicę oka, sama jednak na to bym nie wpadła. Ale jak się przypatrzyłam to i owszem. 


 Wstęp na tereny kompleksu kosztuje 2 złote, co nie jest wysoką ceną za fajne miejsce zabaw dla dzieci, dużą ilość zieleni i kilka fontann. W dzień powszedni w wakacje nie było dużo osób, więc mogę polecić tą porę na odwiedzenie. Kompleks jest czynny od maja do października.


Było bardzo ciepło, chociaż miał padać deszcz. Deszcz padał prawie bez przerwy w inne dni, jednak się zlitował nad nami i przynajmniej wtedy zachowywał się poprawnie. 


W oddali widać restauracje, gdzie można coś przekąsić w międzyczasie. Polecają tam podobno gofry domowe. Nie próbowałam, więc polecić nie mogę.


Sam wjazd na źrenicę kosztuje, nawet jeśli wchodzi się o własnych siłach po schodach. Z góry  przepiękne widoki na jezioro Żarnowieckie, Morze Bałtyckie i okolicę.



Kompleks jest przystosowany szczególnie dla rodzin z dziećmi. Dla nich są place zabaw, dinozaury, Karuzele. Dla tych starszych już nie dzieci szachy, pole do minigolfa a także ścianka wspinaczkowa.




 Kompleks jest bardzo zadbany. Przyjemnie jest popatrzeć na kolorowe kwiatowe rabatki i zieloną trawę.


Makieta elektrowni szczytowo-pompowej - największej w Polsce.


 Ortograficzny labirynt- świetna zabawa dla rozpoczynających swoją przygodę z ortografią, która wcale prosta nie jest-jak ten labirynt. Również obok znajduje się domek ortograficzny.


 A tutaj już wracamy do Euro 2012. Hotel Mistral w Gniewinie gościł reprezentację Hiszpanii. Było o tym całkiem głośno w sprawie zarzutów o nieprawidłowościach w budowie. Plotki te zostały zdementowane przez zarządców hotelu.


Widok z samochodu. Nawet reklamy zrobili po hiszpańsku.


Euro, Euro i po Euro. Pozostało sporo elementów przypominających o tym wydarzeniu, np ten zegar powyżej, czy kosze na śmieci w kształcie piłek do nogi.


 Hotel Mistral- z zewnątrz świetny a w środku zapiera dech w piersiach. Muszę przyznać, że robi niesamowite wrażenie- nigdy wcześnie nie byłam w tak świetnie i nowocześnie urządzonym holu hotelu.


Pamiątkowe zdjęcie i obietnica, że kiedyś wrócę. Ceny nie są niskie, ale spodziewałam się duuużo wyższych. Zapewne wpływ ma na to odległość od morza. Jednak mają na miejscu wszystko, co mi potrzeba do odpoczynku - spa, jacuzzi i sauny. Rewelacja. 

3 komentarze:

  1. Oczywiście, że słyszeliśmy o Gniewinie :) Ale tam pięknie, nie dziwię się, że Hiszpanie tak nam dziękowali i jeszcze do teraz nas wspominają ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że w Polsce można wejść za 2zł gdzie indziej niż do wc ;)
    Hotel wygląda wspaniale! Doszła ksiązka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje zdziwienie też było dosyć duże ;) Dotarła właśnie dzisiaj i niedługo się zabieram za czytanie. Mam nadzieję, że do przyszłego tygodnia pójdzie dalej do innych czytelników ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...